Pod koniec września przyszłego roku kończy się pięcioletnia kadencja obecnego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Stanisława Kluzy. Już teraz trwają spekulacje, czy Kluza ma szansę na kolejną kadencję, a jeśli nie, to kto go zastąpi.

[srodtytul]Daniluk faworytem[/srodtytul]

Najczęściej wymienianym przez polityków i finansistów potencjalnym kandydatem jest wiceminister finansów Dariusz Daniluk, który zasiada obecnie w Komisji Nadzoru Finansowego. Kwestie nadzorcze nie są mu obce. W latach 1989 – 2000 pracował na różnych stanowiskach w Generalnym Inspektoracie Nadzoru Bankowego (teraz jest to część KNF), a także w Departamencie Międzynarodowych Instytucji Finansowych i Departamencie Zagranicznym Narodowego Banku Polskiego.

Od 2000 do 2002 r. Dariusz Daniluk był dyrektorem departamentu nadzoru wewnętrznego Banku BGŻ, a później przez sześć lat kierował podobnym departamentem, ale w banku centralnym. Od marca 2008 roku jest wiceministrem finansów, nadzoruje rynek finansowy, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego, koordynuje współpracę z NBP, zajmuje się kwestiami informatyki w resorcie. Jest także przewodniczącym rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

[srodtytul]Szanse Pruskiego[/srodtytul]

Jego konkurentem do tego stanowiska może być Jerzy Pruski, który obecnie kieruje Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, a także doradza prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.

Zdaniem naszych rozmówców z sektora finansowego zarówno Dariusz Daniluk, jak i Jerzy Pruski nadają się na to stanowisko, wiedzą, jak pracuje się w państwowym urzędzie. Obecny prezes BFG w latach 1998–2004 był członkiem Rady Polityki Pieniężnej, a od marca 2004 do lutego 2008 roku pierwszym zastępcą prezesa NBP, gdzie odpowiadał m.in. za kwestie stabilności finansowej. Sam zrezygnował z tego stanowiska, ponieważ nie układała mu się współpraca w ówczesnym szefem NBP Sławomirem Skrzypkiem. Pruski podobnie jak Daniluk zasiada w KNF, która podejmuje najważniejsze decyzje dotyczące rynków finansowych i kapitałowego. Jest przedstawicielem prezydenta.

[srodtytul]Ponowny wybór Kluzy[/srodtytul]

Czy Sławomir Kluza ma szansę na kolejną pięcioletnią kadencję? Większość naszych rozmówców twierdzi, że nie. – Pytanie, jak Komisja będzie zajmowała się transakcją przejęcia Banku Zachodniego WBK przez hiszpańskiego Santandera. To może być kluczowe – twierdzi jeden z naszych rozmówców.

W niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Kluza pytany, czy będzie się starał o reelekcję, odpowiedział: – Przewodniczącego KNF wskazuje premier, do niego należy ocena i decyzja.

Kadencja szefa nadzoru finansowego trwa pięć lat. Premier może odwołać przewodniczącego tylko wówczas, gdy został skazany za przestępstwo, stracił polskie obywatelstwo, nie może pełnić swoich obowiązków z powodu długotrwałej choroby (musi trwać dłużej niż trzy miesiące). Możliwa jest też rezygnacja przewodniczącego KNF. Jego kadencja wygasa w razie jego śmierci lub odwołania.