Reklama

Umocnienie złotego może nie trwać zbyt długo

Od początku roku złoty drożeje. Zdaniem ekonomistów nasza waluta zyskuje na lepszych nastrojach na globalnych rynkach finansowych

Publikacja: 28.01.2012 00:14

Umocnienie złotego może nie trwać zbyt długo

Foto: GG Parkiet

O ponad 5 proc. umocnił się złoty wobec euro od początku roku. W piątek w ciągu dnia za euro płacono tylko 4,21 zł. Dolar kosztował   3,20 zł, frank szwajcarski zaś 3,49 zł. Analitycy podkreślają jednak, że aktualny trend może nie potrwać długo.

Trudny pierwszy kwartał

Ekonomiści ostatnie zwyżki złotego tłumaczą przede wszystkim lepszymi od oczekiwań danymi makroekonomicznymi zarówno w strefie euro (przede wszystkim odczyty indeksów PMI dla Niemiec i Francji), jak i w Polsce. W piątek Główny Urząd Statystyczny podał, że według wstępnych szacunków PKB wzrósł o 4,3 proc. po zwyżce o 3,9 proc. w 2010 r. Swoje zrobiła także Rezerwa Federalna, która w  środę ogłosiła, że niskie stopy procentowe będzie utrzymywała co najmniej do 2014 r. Jednocześnie, zdaniem specjalistów, zwiększyło się prawdopodobieństwo trzeciej rundy ilościowego luzowania polityki pieniężnej w USA, co zwiększyło apetyty na bardziej ryzykowne aktywa.

– Obecnie jesteśmy w fazie zmniejszonej awersji do ryzyka. Duża nadpłynność finansowa w całej Europie powoduje, że gracze szukają okazji i otwierają pozycje inwestycyjne. Polska nie jest bezludną wyspą i cały czas widzimy napływ pieniędzy – mówi Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

Mimo to perspektywy złotego na ten kwartał nie są optymistyczne. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberga prognozują, że na koniec marca za złotego trzeba będzie płacić 4,51 zł. Dolar ma kosztować 3,59 zł, frank zaś 3,76 zł. Zdaniem ekonomistów na rynek wciąż będzie powracał temat rolowania dużej części europejskiego długu, co będzie powodowało dużą zmienność. Tylko w I kwartale kraje strefy euro mają do wykupienia papiery o wartości ponad 327 mld euro.

– Przed nami jeszcze wiele wydarzeń, które niosą istotne ryzyko dla złotego. Jest dużo emisji obligacji państw strefy euro, w tym przede wszystkim Włoch. Pewnie przy tej okazji będzie dużo nerwowości na  rynkach. Zapewne nie każda aukcja pójdzie po myśli inwestorów. Spodziewam się, że może to powodować zniżki złotego – mówi Piotr Bujak, główny?ekonomista Nordea Bank Polska.

Reklama
Reklama

W opinii Janeckiego problemy strefy euro nie muszą wcale oznaczać, że złoty zacznie się osłabiać. – W ostatnim czasie doszedł dodatkowy czynnik wpływający na rynek walutowy. Jest nim ewentualna podwyżka stóp procentowych. Gdyby Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na taki krok, mogłoby to dodatkowo wzmocnić naszą walutę – twierdzi.

O tym, że RPP może podnieść stopy procentowe, mówił w piątek członek Rady Jan Winiecki.

– Przy obecnym stanie gospodarki prawdopodobieństwo podwyżek stóp jest większe niż?obniżek – uważa Winiecki. Prawdopodobnie jednak nie dojdzie do tego podczas lutowego posiedzenia. Jego zdaniem na zmiany stóp jest jeszcze za wcześnie, ponieważ Rada musi mieć dane za kilka miesięcy, aby ocenić, z jaką dynamiką następują zmiany w inflacji i wzroście gospodarczym.

Obecnie stopa procentowa wynosi 4,5 proc.

Później ma być lepiej

O ile I kwartał ma przynieść osłabienie złotego, to w następnych nasza waluta znowu ma się ponownie umacniać. Prognozy analityków ankietowanych przez Bloomberga zakładają jednak, że przy obecnych poziomach złoty nie ma zbyt dużego potencjału do zwyżek. Euro na koniec roku ma kosztować 4,21 zł, dolar ma się osłabić do 3,35 zł.

– Spodziewam się, że do końca roku sytuacja w Europie się już wyklaruje. Myślę, że będą widoczne efekty szczytów europejskich w kontekście konsolidacji i zacieśniania unii fiskalnej. Podejrzewam także, że będziemy mieli lepszą koniunkturę w strefie euro – mówi Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Reklama
Reklama

[email protected]

Witold Wroński, doradca inwestycyjny, BNP Paribas Bank Polska

W najbliższym czasie nie wykluczałbym osłabienia złotego. W ciągu ostatnich trzech tygodni umocnił się do euro o prawie 30 gr. Ostatni raz z tak dynamiczną aprecjacją polskiej waluty mieliśmy do czynienia na przełomie lipca i sierpnia 2009 r. Naturalne jest, że po tak szybkim wzroście powinno przyjść odreagowanie i realizacja zysków.

Niemniej jednak uważam, że złoty cały czas jest fundamentalnie niedowartościowany i w dłuższej perspektywie spodziewam się jego dalszego umacniania. Najnowsze dane o wzroście naszego PKB w 2011 r. tylko utwierdzają w przekonaniu, że gospodarka ma się całkiem dobrze, zwłaszcza na tle państw strefy euro. A decyzja Fedu o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie do końca 2014 r. skutkuje wzrostem apetytu na ryzyko, a to zazwyczaj wprost przekłada się na zwiększone zainteresowanie polską walutą.

Konrad Białas, ekonomista, dom Maklerski?AFS

Z uwagi na to, że nasz rynek walutowy jest największy i najbardziej płynny w regionie, fluktuacje złotego wobec euro i innych czołowych walut są większe niż wahania korony czeskiej czy forinta wobec tych samych walut. Jeśli zatem nastroje na rynku się poprawiają, to umocnienie złotego jest bardziej zauważalne niż w wypadku innych walut z regionu. Podobnie jest jednak i ze spadkami.

Reklama
Reklama

W najbliższych miesiącach duża zmienność nie zniknie z rynku walutowego ze względu na trwający kryzys w strefie euro. Obserwowane obecnie umocnienie naszej waluty zawdzięczamy zamykaniu spekulacyjnych pozycji zawieranych przez banki, które wcześniej grały na osłabienie złotego. Sytuacja ta może jednak szybko ulec zmianie i w najbliższym czasie można się spodziewać osłabienia złotego wobec innych walut regionu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama