Reklama

Budżet przyjęty, podatki urosną

Sejm uchwalił budżet na przyszły rok. Maksymalny deficyt zaplanowano na 47,6 mld zł.

Publikacja: 14.12.2013 05:00

Budżet przyjęty, podatki urosną

Foto: GG Parkiet

Według założeń ustawy budżetowej nasza gospodarka ma w przyszłym roku powiększyć się o 2,5 proc. W kasie państwa przewidziano dziurę, która nie przekroczy 47,6 mld zł.

Ostrożne planowanie

Zdaniem ministra finansów, Mateusza Szczurka, choć przyszłość zawsze jest niepewna, to ryzyko nowelizacji przyszłorocznego budżetu jest znacznie mniejsze niż tego obecnego. – Ryzykiem, które niestety towarzyszyć nam będzie przez czas dłuższy, jest niebezpieczeństwo pogorszenia sytuacji gospodarczej i finansowej w Unii Europejskiej – zaznaczył Szczurek.

Przyjęty budżet przewiduje, że deficyt w 2014 roku ma nie przekraczać 47,7 mld zł. Dochody państwa mają wynieść przeszło 276,9 mld zł, a wydatki nie będą wyższe niż 324,6 mld zł. Gospodarka powinna odbudowywać się po kryzysie – rząd prognozuje, że PKB w przyszłym roku wzrośnie o 2,5 proc. Inflacja ma osiągnąć poziom 2,4 proc., a w kolejnych trzech latach po 2,5 proc.

– To budżet oszczędnościowy, ale podtrzymuje szanse rozwoju – ocenił premier Donald Tusk.

– Nie chcieliśmy przesadzić z żadnym ze wskaźników z optymizmem. Lepiej nowelizować budżet na plus niż na minus – powiedział szef rządu.

Reklama
Reklama

Wyższe podatki

Budżet i związana z nim ustawa okołobudżetowa przewidują utrzymanie stawek VAT na aktualnym poziomie, w tym tej najwyższej 23 proc., która w związku z kryzysem została podniesiona w 2011 roku.

Wzrośnie natomiast akcyza: na wyroby spirytusowe o 15 proc., a na papierosy o 5 proc.

Rząd zaplanował dochody z dywidend na poziomie 5 mld zł. Podobnie jak w ubiegłych latach, zamrożony ma zostać fundusz wynagrodzeń w jednostkach sektora finansów publicznych. W budżecie przyjęto, że PKB wzrośnie w przyszłym roku o 2,5 proc., wynagrodzenia wzrosną nominalnie o 3,5 proc., zatrudnienie spadnie o 0,1 proc., a spożycie prywatne wzrośnie o 4,6 proc.

Zdaniem Krzysztofa Wołowicza, głównego ekonomisty BPS TFI, przyszłoroczny budżet jest konserwatywny. – Założenia mogą się okazać nawet zbyt pesymistyczne – ocenia.

Inflacja znów spada

Zgodnie z założeniami nowego budżetu inflacja wyniesie 2,4 proc. Jednak zbliżenie się do celu inflacyjnego może zająć więcej czasu niż zakładano.

Według piątkowych danych GUS w listopadzie inflacja po raz kolejny zaskoczyła pozytywnie. Wskaźnik cen towarów i usług spadł do 0,6 proc. w ujęciu rocznym z 0,8 proc. w październiku, co było wynikiem wyraźnie niższym od oczekiwań.

Reklama
Reklama

–  Źródłem niespodzianki były ceny łączności, które spadły o 4,9 proc. w ujęciu miesięcznym  – zauważa Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Zmiana cen pozostałych produktów była zgodna z oczekiwaniami. – W naszej ocenie inflacja CPI wzrośnie w grudniu do około 0,7 proc. rok do roku – uważa Wojciech Matysiak, ekonomista Banku Pekao.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama