Nagła sprzedaż akcji PZU?przed  megaofertami zaskoczyła zarządzających

Kompletne zaskoczenie – tak zarządzający komentują decyzję Skarbu Państwa o sprzedaży akcji PZU. Część uważa, że transakcja wpłynie negatywnie na wrześniową ofertę PKO?BP

Aktualizacja: 25.02.2017 16:59 Publikacja: 10.06.2011 06:17

Po sprzedaży akcji przez rząd spółka zarządzana przez Andrzeja Klesyka może mieć jeden z najwyższych

Po sprzedaży akcji przez rząd spółka zarządzana przez Andrzeja Klesyka może mieć jeden z najwyższych free-float na GPW.

Foto: Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski

Od wczorajszego ranka kilka banków inwestycyjnych i domów maklerskich starało się zainteresować zarządzających zakupem akcji PZU. Skarb Państwa ruszył bowiem z budową przyspieszonej księgi popytu na 10 proc. akcji ubezpieczyciela. Deklaracje od polskich i europejskich funduszy pozwoliłyby zamknąć transakcję przy cenie 360 zł za akcję, co oznaczałoby dyskonto 6,7 proc. wobec ceny ze środowego zamknięcia.

[srodtytul]Walka o mniejsze dyskonto[/srodtytul]

Ministerstwo?i pośredniczący w transakcji (Credit Suisse, Goldman Sachs Group, ING, JP Morgan oraz UniCredit CAIB) liczyły jednak także na popyt inwestorów amerykańskich, który pozwoliłby zwiększyć wycenę pakietu. – Moim zdaniem na pewno cena nie będzie niższa niż 367 zł za walor, ale w dalszym ciągu rozmawiamy z inwestorami – mówił nam jeden z maklerów uczestniczących w transakcji. Taki poziom oznaczałby, że dyskonto sięga 4,9 proc. Podobna była zresztą skala przeceny papierów PZU w ciągu dwóch ostatnich sesji. W czwartek kurs spadł o 3,8 proc., do 371,5?zł.

[srodtytul]Sprzedać i kontrolować[/srodtytul]

22 maja wygasł zakaz sprzedaży akcji (tzw. lock-up) należących do Skarbu Państwa. Rynek spekulował, że rząd, mając 45,2 proc. walorów spółki, zdecydować się może na szybkie upłynnienie części z nich. Minister skarbu Aleksander Grad podkreślał jednak kilka razy, że do sprzedaży w tym roku „raczej” nie dojdzie. Wczoraj pytany, skąd nagła zmiana decyzji, uchylił się od odpowiedzi, tłumacząc, że komentuje transakcje „po ich zakończeniu”.

Kilka dni temu walne zgromadzenie PZU?uchwaliło zmiany statutu ograniczające prawa głosu jednego akcjonariusza do maksymalnie 10 proc. ogólnej liczby głosów, poza Skarbem Państwa. W?ten sposób MSP?zapobiec chce ewentualnemu wrogiemu przejęciu czy podejmowaniu decyzji wbrew ministerstwu. Podobne „bezpieczniki” mają być wpisane do statutu PGE, a zostały już uwzględnione w regulacjach wewnętrznych PKO?BP. Dlatego też wielu zarządzających i analityków ocenia teraz, że PZU?nie jest ostatnią taką transakcją w tym roku.

[srodtytul]Skąd ten pośpiech?[/srodtytul]

Wszyscy wskazują, że główną przesłanką takich operacji są potrzeby budżetu. W tegorocznym przychody z prywatyzacji zaplanowano na 15 mld zł. Do końca maja MSP uzyskało z tego tytułu niespełna 2,86 mld zł. Po sprzedaży 10-proc. pakietu akcji PZU wpływy wzrosną o około 3,2 mld zł.

Część zarządzających dziwi się, skąd taki pośpiech ze sprzedażą, skoro spółka nie wypłaciła jeszcze dywidendy, w przyszłym tygodniu ruszy oferta publiczna Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a na wrzesień resort zapowiedział ofertę publiczną co najmniej 10 proc. akcji PKO BP (pakiet ten wart jest aktualnie 5,4 mld zł).

Gros kupujących w poprzednich transakcjach przyspieszonej budowy księgi popytu stanowiły OFE. Z relacji zarządzających wynika, że fundusze emerytalne nie powinny mieć problemu z wyłożeniem pieniędzy na PZU?i JSW, na koniec maja miały bowiem odłożone ponad 8?mld zł na depozytach. W ubiegłym miesiącu spadł też udział akcji w portfelach OFE i jest miejsce na nowe walory. – Wolelibyśmy jednak wcześniej wiedzieć o planach skarbu, tak by móc się do nich przygotować – podkreśla jeden z zarządzających.

[srodtytul]Zażądają dyskonta[/srodtytul]

Trudniejszą sytuację mają TFI. Brokerzy wskazują, że część z nich wyprzedawała nagle niektóre akcje, aby znaleźć środki na zakup papierów PZU. – Jeśli nie ma pieniędzy na zakup, najwłaściwszą decyzją może być po prostu niekupowanie – zastrzegają jednak?anonimowo zarządzający. Dodają, że tym razem więcej walorów niż w poprzednich tego typu transakcjach trafić może do inwestorów zagranicznych.

Przedstawiciele OFE zauważają, że nagłe plasowanie akcji ubezpieczyciela odbić się może na ofercie PKO?BP. – To także spółka finansowa, będziemy oczekiwać większego dyskonta,?skoro wydamy teraz pieniądze na PZU?i JSW – mówi anonimowo jeden z zarządzających.

[[email protected]][email protected][/mail]

[[email protected]][email protected][/mail]

[ramka][srodtytul]Przyspieszona księga popytu pozwala trafić w dobry moment [/srodtytul]

Tak zwana budowa przyspieszonej księgi popytu (ang. accelerated book-building, ABB) stała się w ostatnich dwóch latach specjalnością Ministerstwa Skarbu Państwa. Rząd zleca kilku brokerom szybką sprzedaż pakietu akcji w gronie klientów instytucjonalnych, zwykle w ramach transakcji pakietowych, które nie wpływają na bieżący kurs. Utrzymywanie w tajemnicy informacji o planowanej transakcji przed wyjściem z ofertą do inwestorów pozwala uniknąć spadku notowań. Po jednym, góra dwóch dniach książka popytu jest już zamknięta, a akcje trafiają do kupujących.

Zaletą takiej formy sprzedaży jest szybkość i brak konieczności przygotowania prospektu emisyjnego. Dzięki temu MSP (jak i każdy inny inwestor) „trafić” może w moment, kiedy kurs akcji spółki jest na korzystnym, wysokim poziomie. Zwykle brokerzy godzą się na pośrednictwo w transakcji za minimalne prowizje, co ogranicza koszty. Domy maklerskie i banki inwestycyjne uzyskują dzięki uczestnictwu w ABB dostęp swoich klientów do unikatowych transakcji, co przełożyć się może na dobrą reputację biura i późniejsze zlecenia.

ABB?udaje się wtedy, kiedy spółka jest rozpoznawalna wśród inwestorów i figuruje w indeksach blue chips?(takich jak WIG20 czy MSCI). Wtedy bowiem maklerzy nie muszą tłumaczyć potencjalnym nabywcom szczegółowo, co sprzedają. Czasem zdarzają się także transakcje dotyczące mniejszych podmiotów. Przed rokiem MSP?uplasowało na rynku dzięki ABB?akcje Mennicy Polskiej.

Korzyścią dla inwestorów uczestniczących w ABB?jest dyskonto względem ceny rynkowej przed informacją o transakcji, sięgające zwykle 5–10 proc.

[/ramka]

[ramka][srodtytul]Opinie[/srodtytul]

[b]Piotr Łopaciuk, analityk, Erste Securities[/b]

Oferta PZU może mieć wpływ na IPO Jastrzębskiej Spółki Węglowej w kontekście generalnie dużej podaży aktywów Ministerstwa Skarbu Państwa, co wymusza nieco większe dyskonto. Jednocześnie duże oferty aktywizują rynek, ściągając zagranicznych graczy. Resort skarbu zapewne zdecydował się na sprzedaż akcji PZU właśnie teraz, by sensownie rozłożyć prywatyzację poprzez giełdę. Niebawem rusza oferta Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Bardzo prawdopodobne, że następna będzie sprzedaż pakietu akcji Polskiej Grupy Energetycznej. Jesienią czeka nas natomiast oferta publiczna akcji PKO BP. W planach jest kilka dużych transakcji, dlatego trzeba je umiejętnie upłynnić. Sprzedaż PZU należy do prostszych, stąd zapewne to właśnie ta firma poszła na pierwszy ogień.

[b]Marcin Materna, analityk, Millennium DM[/b]

Z punktu widzenia właściciela tego typu transakcje najlepiej jest przeprowadzać z zaskoczenia. Gdyby MSP zapowiedziało, że zamierza zaoferować akcje PZU, to obniżyłby się kurs spółki, przez co trudniej byłoby mu uzyskać dobrą cenę. Resort zdecydował się na transakcję właśnie w tym momencie, gdyż być może potrzebował jakichś dochodów. Niewykluczone ponadto, że z kalendarza prywatyzacji wynika, że co trzy–cztery miesiące warto mieć dużą ofertę. Pod koniec marca MSP sprzedało pakiet akcji Tauronu. Teraz mamy transakcję papierami?PZU, a wkrótce ruszy oferta JSW. Jesienią planowana jest natomiast sprzedaż pakietu akcji PKO BP. Trudno było się spodziewać innej reakcji rynku na informację o planowanej transakcji.?Myślę jednak, że w ciągu kilku dni sytuacja wróci do normy. Inwestorzy powinni się liczyć z tym, że resort skarbu w każdej chwili może postanowić sprzedać pakiet akcji którejś ze spółek.

[b]Maciej Hebda, analityk, Espirito Santo[/b]

Dla nas obecna sprzedaż akcji PZU to zaskoczenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę wcześniejsze publiczne deklaracje Ministerstwa Skarbu Państwa. W świetle obecnych wydarzeń podtrzymujemy założenie, że w tym roku może trafić jeszcze na giełdę około 10 proc. akcji PGE za niemal 4,5 mld zł. Nie wydaje mi się za to, by w grę wchodziły niespodzianki w postaci transakcji pakietowych akcjami innych dużych państwowych firm. Proszę zauważyć, że po tym jak w lipcu zamknie się oferta JSW, we wrześniu oczekiwany jest pakiet akcji PKO?BP. Gdyby dodatkowo udałoby się sprzedać papiery PGE, to ministerstwo spokojnie wypełnia tegoroczny plan wpływów z prywatyzacji (15 mld zł). Sprzedaż mniejszych pakietów innych spółek wchodziłaby w grę raczej pod koniec roku i to tylko wtedy, gdyby do wypełnienia planu prywatyzacji jeszcze trochę brakowało.

[b]Łukasz Rosiński, analityk, DM AmerBrokers[/b]

Generalnie w przypadku sprzedaży przez MSP niewielkich pakietów akcji spółek publicznych mamy do czynienia z dyskontem rzędu 5 proc. Zapewne podobnie jest także w przypadku?PZU. Za sprawą wczorajszego spadku dyskonto to zostało już jednak praktycznie skonsumowane. Górnym ograniczeniem notowań PZU w ostatnich dniach były okolice 390 zł. Zakładam, że cena sprzedaży będzie zbliżona do wczorajszego zamknięcia. Nieoczekiwane transakcje są zwykle odbierane negatywnie. Rynek nie spodziewał się, że MSP ograniczy zaangażowanie w kapitale PZU (chociażby w związku ze zmianą polityki dywidendowej ubezpieczyciela), stąd nie dziwią wczorajsze spadki kursu. Gdyby natomiast resort zapowiedział, że dokona transakcji, to już wcześniej zostałaby ona uwzględniona w wycenie. Moim zdaniem po stronie podaży stały wczoraj głównie fundusze, które uśredniają w ten sposób swoje portfele – liczą, że uzupełnią je tańszymi akcjami Skarbu Państwa. Nieprzypadkowo został wybrany moment całej transakcji.?Z jednej strony wszyscy znamy potrzeby budżetowe państwa.?Z drugiej, nie bez znaczenia jest lepsze od indeksów zachowanie kursu PZU w ostatnim kwartale. [/ramka]

Gospodarka
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego
Materiał Promocyjny
ESG W NIERUCHOMOŚCIACH
Gospodarka
Ludwik Sobolewski rusza z funduszem odbudowy Ukrainy
Gospodarka
„W 2024 r. surowce podrożeją. Zwyżki napędzi ropa”
Gospodarka
Szef Fitch Ratings: zmiana rządu nie pociągnie w górę ratingu Polski
Gospodarka
Czy i kiedy RPP wróci do obniżek stóp?
Gospodarka
Złe i dobre wieści przed COP 28