Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są szacowane koszty powojennej odbudowy Ukrainy oraz ich znaczenie ekonomiczne?
  • Które sektory gospodarki ukraińskiej poniosły największe straty wskutek konfliktu?
  • Jaki jest przewidywany udział bezpośrednich inwestycji zagranicznych w pokryciu kosztów odbudowy?
  • Które czynniki mogą najskuteczniej przyczynić się do przyciągnięcia prywatnych inwestycji na Ukrainę?

Ukraina potrzebuje w ciągu 10 lat 588 mld USD na odbudowę swojej gospodarki – wynika z raportu opracowanego przez analityków Citi Institute (ośrodka badawczego działającego w ramach banku Citigroup). Ta suma jest oparta głównie na wyliczeniach Banku Światowego, obejmujących ocenę strat materialnych Ukrainy poniesionych do końca 2025 r. Jest ona blisko trzy razy wyższa od zeszłorocznego ukraińskiego PKB, bliska jednej czwartej PKB Rosji i 2,6 proc. PKB Unii Europejskiej. Po uwzględnieniu inflacji jest ona również 3,5 razy większa od funduszów, jakie USA przeznaczyły w ramach Planu Marshalla na odbudowę Europy Zachodniej po II wojnie światowej.

Czytaj więcej

Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie

Raport Citi o kosztach odbudowy Ukrainy

Niemal każdy sektor gospodarki ukraińskiej ucierpiał w wyniku wojny. Spośród nich największe straty poniosły: transport (96,3 mld USD), energetyka i branża wydobywcza (90,6 mld USD), mieszkalnictwo (89,8 mld USD), przemysł i handel (63,3 mld USD) oraz rolnictwo (55,3 mld USD). Wojna wciąż trwa, więc rachunek strat będzie rósł. Może on być również niedoszacowany, gdyż nie uwzględnia m.in. wpływu strat ludzkich na gospodarkę.

Odbudowa Ukrainy będzie sporym wyzwaniem, ale też szansą na unowocześnienie jej infrastruktury. „Na przykład szerokotorowe linie kolejowe Ukrainy mogłyby zostać zmienione na europejski standard torów w ramach odbudowy, tak jak stało się to na nowej linii Chop–Użhorod, która została otwarta we wrześniu 2025 r. Ta zmiana nie tylko zmodernizowałaby infrastrukturę z czasów sowieckich, lecz także otworzyłaby drzwi do głębszej integracji gospodarczej z kontynentem europejskim” – wskazują analitycy Citi Institute.

Duży koszt odbudowy gospodarki ukraińskiej rodzi oczywiście poważne wątpliwości, co do tego, czy uda się znaleźć odpowiednio duże jego finansowanie. „W ciągu czterech lat od rozpoczęcia przez Rosję inwazji na pełną skalę rządy darczyńców przekazały Ukrainie około 340 mld USD (287 mld euro) pomocy wojskowej i cywilnej.²¹ Jeśli fundusze na odbudowę miałyby pochodzić wyłącznie od międzynarodowych rządów-darczyńców, to sprostanie tym kosztom wymagałoby od sojuszników Ukrainy kontynuowania wydatków w niemal takim samym tempie, jak przez ostatnie cztery lata od inwazji na pełną skalę – przez kolejne dziesięć lat. Wydaje się to wysoce nieprawdopodobne. Stany Zjednoczone ograniczyły swoją pomoc finansową pod drugą administracją Trumpa. W Unii Europejskiej kolejne ustawy finansowe na rzecz Ukrainy napotykały liczne trudności. Na przykład UE debatowała nad wykorzystaniem zamrożonych rosyjskich aktywów do sfinansowania bieżących potrzeb Ukrainy, lecz nie osiągnięto konsensusu” – przypominają eksperci Citi Institute.

Czytaj więcej

Europejska zbrojeniówka trochę kooperuje, trochę nie

Rola kapitału prywatnego i bezpośrednich inwestycji zagranicznych

Bardzo ważne będą więc dla Ukrainy również inwestycje prywatne. Analitycy Citi Institute szacują, że gospodarka ukraińska może przyciągnąć w nadchodzących 10 latach od 87 mld do 145 mld USD bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Instytucje międzynarodowe mogą dostarczyć dodatkowe 20 mld – 50 mld euro. 

„Spośród naszych trzech scenariuszy, najbardziej optymistyczny zakłada, że Ukraina stałaby się gospodarką wielkości Rumunii pod względem napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ). Przy tej górnej granicy (...) BIZ pokryłyby około 25 proc. potrzeb Ukrainy w zakresie odbudowy” – wskazują analitycy Citi Institute.

Przyciąganiu inwestycji zagranicznych mogą sprzyjać trzy kluczowe czynniki: integracja Ukrainy z Unią Europejską, atrakcyjność jej sektora zbrojeniowego oraz posiadanie dużych złóż surowcowych, w tym metali ziem rzadkich. By inwestycje zagraniczne mocniej ruszyły, potrzeba będzie jednak pokoju, stabilności, reform oraz ograniczenia korupcji.

„Badania wskazują, że uzyskanie członkostwa w UE może doprowadzić do wzrostu napływających bezpośrednich inwestycji zagranicznych spoza UE o 60–85 proc., a inwestycji między krajami UE o 50 proc. Jest to efekt dostępu do europejskiego rynku wewnętrznego. Fakt, że inwestycje spoza UE rosną bardziej niż przepływy wewnątrzunijne, podkreśla, że odbudowa Ukrainy będzie globalnym przedsięwzięciem. Proces akcesji do Unii Europejskiej wymusi również na Ukrainie rozwiązanie strukturalnych problemów, które dotychczas ograniczały prywatne inwestycje” – zwracają uwagę eksperci Citi Institute.

Zainteresowanie przyszłą odbudową Ukrainy już daje jednak o sobie znać wśród zagranicznych środowisk biznesowych. – Prowadzimy rozmowy na całym świecie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy odwiedziłem około 15 różnych krajów, uczestnicząc w różnych spotkaniach i webinarach na temat odbudowy Ukrainy na całym globie – przyznaje Alex McWhorter, country officer i szef działu bankowości Citi na Ukrainę.