Reklama

KOSPI w dwie sesje otarł się o bessę, ale zachował atrakcyjność

Koreańskie akcje mocno traciły po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, a wcześniej bardzo szybko rosły. Zlewarowani inwestorzy musieli gwałtownie likwidować pozycje. Wielu analityków wskazuje jednak, że giełda w Seulu da jeszcze dobrze zarobić.

Publikacja: 09.03.2026 06:00

Niedawna gwałtowna przecena na giełdzie w Seulu mogła zniechęcić część drobnych inwestorów do lokowa

Niedawna gwałtowna przecena na giełdzie w Seulu mogła zniechęcić część drobnych inwestorów do lokowania pieniędzy a rynku akcji.

Foto: SeongJoon Cho/Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki wpłynęły na gwałtowny spadek wartości indeksu KOSPI na giełdzie południowokoreańskiej?
  • Dlaczego niektórzy analitycy uważają, że KOSPI ma potencjał do wzrostów pomimo ostatnich przecen?
  • Jak polityka prezydenta Korei Południowej wpływa na rynek akcji i inwestycje indywidualne?
  • Jakie są obecne prognozy ekspertów dotyczące przyszłości indeksu KOSPI?

Amerykański rynkowy guru Charlie Munger mówił, że inwestora mogą doprowadzić do bankructwa: kobiety, alkohol i nadmierny lewar. W ostatnich dniach wielu inwestorów z giełdy w Seulu przekonało się, że zbyt duży lewar jest czymś bardzo niebezpiecznym w czasach wstrząsów na rynkach globalnych. KOSPI, główny indeks giełdy południowokoreańskiej stracił we wtorek ponad 7 proc., a potem jeszcze tąpnął w środę o 12 proc. Od piątkowego szczytu do środowego dołka stracił on 19,75 proc. W ciągu zaledwie dwóch sesji (w poniedziałek giełda w Seulu była zamknięta z powodu święta) niemal wszedł w rynek „niedźwiedzia”. A przecież jeszcze w piątek ustanowił on rekord. Domy maklerskie były oblężone przez drobnych inwestorów, którzy chcieli sprzedać akcje, ale nie mogli tego zrobić online. Wielu z nich grało na zwyżki pożyczonymi pieniędzmi. Dług zaciągnięty na handel akcjami sięgał tuż przed krachem rekordowych 21 mld dol. Załamanie na rynku było więc dużym wstrząsem dla wielu inwestorów. Ci, którzy nie zdołali się w porę wycofać, mogli trochę odetchnąć w czwartek, po tym, jak KOSPI odbił się o 9,6 proc. Koreański indeks uniknął więc wejścia w bessę. Czy jednak jest on w stanie kontynuować zwyżki?

Foto: Parkiet

Wsparcie prezydenta

Pomimo ostatniej przeceny, KOSPI był w końcówce zeszłego tygodnia i tak o ponad 30 proc. wyżej niż na początku roku i o około 120 proc. wyżej niż 12 miesięcy wcześniej. W poprzednich miesiącach ustanawiał on rekord za rekordem. W lutym, po raz pierwszy w historii, przekroczył on poziom 6000 pkt. Od dołka z kwietnia 2025 r. do szczytu z 27 lutego 2026 r. zyskał aż 177 proc. Zwyżki na giełdzie w Seulu napędzane były przede wszystkim przez boom na sztuczną inteligencję, karty pamięci i półprzewodniki. Zyskiwały na nim m.in. koncerny Samsung Electronics i SK Hynix, które razem odpowiadają za ponad 50 proc. wagi indeksu. Rosły również inne spółki z tej branży, a także koreańscy producenci uzbrojenia. Hossie mocno sprzyjała również polityka obecnych koreańskich władz, które podejmują działania promujące inwestowanie na giełdzie oraz wzmacniające prawa akcjonariuszy. Administracja prezydenta Lee Mae Myunga namawiała Koreańczyków, by inwestowali na giełdzie zamiast skupować nieruchomości. Prezydent sam dał przykład, sprzedając jedno ze swoich mieszkań, a uzyskane w ten sposób pieniądze ulokował na giełdzie. Zyskał on sporą popularność wśród 14 mln drobnych koreańskich inwestorów indywidualnych, nazywanych „mrówkami”. Niedawny rynkowy wstrząs szkodzi więc prezydenckiej strategii.

Czytaj więcej

Koreański indeks spadł o 12,2 proc., więcej niż po atakach z 11 września 2001 r.
Reklama
Reklama

– Załamanie było największym szokiem dla tych inwestorów, którzy dopiero niedawno zaczęli kupować koreańskie akcje. Wielu z nich weszło na rynek, bo bało się, że ominą ich zwyżki – twierdzi Park Jinho, szef działu inwestycji w akcje w  NH-Amundi Asset Management Co.

– Nieważne jak mocno władze promują giełdę. Inwestycje zawsze niosą ze sobą ryzyko. Rynki prawdopodobnie będą podążały w górę i w dół, w związku z takimi kwestiami jak skutki wojny, amerykańskie stopy procentowe, dane gospodarcze i zmieniające się nastroje wobec sztucznej inteligencji – przypomina Hur Joonyoung, ekonomista z Uniwersytetu Sogang.

Foto: Parkiet

Okazja do zakupów?

Dla części inwestorów, niedawna ostra przecena w Seulu stała się okazją do zakupów. Uznali oni, że południowokoreańskie akcje nadal są dosyć atrakcyjnymi aktywami w średnim i długim terminie.

– W krótkim terminie prawdopodobnie widzieliśmy już najgorsze. Gdy wybuchła wojna Rosja–Ukraina, maksymalne obsunięcie od tamtego momentu do dna rynku wyniosło około 20 proc. i  nastąpiło w zaledwie kilka sesji. Traktowałbym to raczej jako okazję do kupna niż do wyprzedaży i uważam, że Korea właśnie zaczyna odwracać się w górę w tym momencie – twierdzi Jongmin Shim, analityk CLSA Securities Korea.

– O ile nie zrealizuje się scenariusz poważnego zakłócenia popytu, uważamy, że KOSPI powinien odbić, ponieważ ryzyka inflacyjne i dotyczące wzrostu gospodarczego są do opanowania. Wyprzedaż wygląda na przesadzoną, a kluczowym czynnikiem było odwinięcie pozycji przez inwestorów krajowych – uważa Joon Seok, strateg ds. akcji koreańskich w Morgan Stanley. Podtrzymuje on prognozę mówiącą, że KOSPI sięgnie do końca 2026 r. poziomu 6500 pkt.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Gdy zachodni przywódcy lepiej postrzegają Pekin...

„Widzimy pojawiającą się wartość po tej historycznej korekcie i spodziewamy się, że Korea Południowa oraz jej liderzy technologiczni skorzystają na wysokich cenach pamięci DRAM, ograniczonej podaży oraz wsparciu ze strony polityki rządu. (...) Obecne wyceny są znacznie bardziej atrakcyjne i spodziewamy się, że MSCI Korea zanotuje 72 -proc. wzrost zysków – najwyższy wśród głównych rynków azjatyckich – oraz widzimy ryzyko wzrostu względem naszej prognozy” – wskazują analitycy UBS Global Wealth Management. Zauważają oni jednak ryzyko, że inwestorzy mogą z wyprzedzeniem zdyskontować szczyt cyklu, zwłaszcza po bardzo silnym wzroście notowań w ciągu ostatnich 6-12 miesięcy.

– Rynek jest daleki od punktu wyczerpania kupujących, zarówno wśród inwestorów zagranicznych, jak i detalicznych. Fundamenty pozostają nienaruszone, a rewizje prognoz zysków nadal są pozytywne i ulegają poprawie, a reformy ładu korporacyjnego idą zgodnie z planem - przekonuje Mixo Das, szef strategii ds. akcji koreańskich w JPMorgan Chase. Zwraca on jednak uwagę, że choć wyczerpały się już specyficzne, krajowe powody dla korekty, to w krótkim terminie koreańskie akcje pozostaną wrażliwe na wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

Oczywiście, osiągnięcie przez KOSPI tak wysokiej stopy zwrotu jak w ostatnich 12 miesiącach jest mało prawdopodobne. Zwłaszcza, że wielu inwestorów detalicznych będzie – po doświadczeniach niedawnej przeceny – ostrożniej podchodzić do inwestowania w akcje. KOSPI ma jednak szansę na przyzwoitą stopę zwrotu w tym roku.

W jakiej kondycji jest gospodarka Korei Południowej?

PKB Korei Południowej skurczył się w czwartym kwartale 2025 r. o 0,3 proc.(w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami), po tym jak w trzecim kwartale wzrósł o 1,3 proc. Wzrost gospodarczy za cały 2025 r. wyniósł natomiast 1 proc. Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się, że w 2026 r. przyspieszy on do 1,9 proc., a Bank Korei spodziewa się zwyżki o 2 proc. Mediana prognoz zebranych przez agencję Bloomberga przewiduje natomiast 2 proc. na ten rok. Poszczególne prognozy na 2026 r. są w przedziale od 1,4 proc. (Erste Group i PineBridge Invest) do 2,4 proc.(Citigroup). Stopa bezrobocia w Korei Południowej wynosiła w styczniu 3 proc., a inflacja konsumencka wyhamowała wówczas do 2 proc. Główna stopa procentowa Banku Korei wynosi 2,5 proc. i jest utrzymywana na tym poziomie od końcówki maja. Wcześniej była ona obniżona czterokrotnie, w ramach cyklu luzowania polityki pieniężnej rozpoczętego na jesieni 2024 r. Przed rozpoczęciem cyklu obniżek, główna stopa wynosiła 3,5 proc. Południowokoreański PKB na głowę (liczony według parytetu siły nabywczej) jest szacowany przez MFW na 65,08 tys. USD, co plasuje Koreę Południową pomiędzy Kanadą a Wielką Brytanią. 20 lat temu wskaźnik ten wynosił dla Korei Południowej 24,35 tys. USD i był niższy niż dla Czech. W czerwcu 2025 r. wybory prezydenckie w Korei Południowej wygrał Lee Jae Myung, przywódca centrolewicowej Partii Demokratycznej. Jego stronnictwo opowiada się m.in. za polepszeniem relacji z Chinami oraz Koreą Północną. Patrzyło też sceptycznie na południowokoreańskie wsparcie dla Ukrainy. Mimo to, obecnym południowokoreańskim władzom udało się dobrze ułożyć współpracę z administracją Donalda Trumpa. Świadczy o tym choćby amerykańsko-koreańska umowa handlowa. Władze w Seulu przekonały do niej Amerykanów obietnicą dużych inwestycji technologicznych w USA. HK

Gospodarka światowa
Szok naftowy wstrząsnął rynkami
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Gospodarka światowa
Szok naftowy na rynkach. Ropa powyżej 100 dolarów i przecena na giełdach
Gospodarka światowa
NYSE ukarana przez SEC grzywną w wysokości 9 mln dolarów za awarię
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Gospodarka światowa
Fatalne dane z rynku pracy w USA. Bezrobocie znacznie przebiło prognozy
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama