Prezydent USA Donald Trump został zapytany podczas wizyty w Iowa, czy niepokoi go osłabienie dolara. – Nie, dolar ma się dobrze – odpowiedział i dodał, że trzeba spojrzeć na „biznesy, które robimy”. – To bardzo ciekawe – jak się przyjrzy Chinom albo Japonii… Kiedyś walczyłem z nimi jak szalony, bo ciągle chcieli dewaluować swojego jena… wiesz, o co chodzi, jen i juan, i zawsze chcieli go osłabiać. Dewaluują, dewaluują, dewaluują. A ja mówiłem: „to nie fair”. Dewaluują, bo trudno z nimi konkurować, kiedy tak mocno osłabiają swoją walutę – wskazywał Trump. Po jego wypowiedzi, liczony przez agencję Bloomberga spotowy indeks dolara tracił 1,2 proc. Był to jego największy dzienny spadek od kwietnia 2025 r., czyli od paniki związanej z cłami wprowadzonymi przez administrację Trumpa.
Amerykańska waluta stała się najsłabsza od czterech lat wobec euro. Kurs przebił we wtorek późnym wieczorem poziom 1,20 USD za 1 euro. Dolar stał się najsłabszy od 11 lat wobec franka szwajcarskiego. Za 1 franka płacono ponad 1,31 dol.. Notowania wobec japońskiej waluty zeszły w okolice 152 jenów za 1 dol. (jeszcze w piątek sięgały 159 jenów). Zyskiwała również polska waluta. Za 1 dolara płacono we wtorek późnym wieczorem 3,486 zł. W środę dolar lekko odrabiał straty. Jego notowania wobec polskiej waluty wróciły więc po południu na poziom 3,515 zł za 1 dol.. Kurs EUR/USD spadł lekko poniżej poziomu 1,20 dol.. Cena złota ustanowiła jednak kolejny rekord, przekraczając poziom 5200 USD za uncję, a srebro zdrożało do 115 USD za uncję.
Czytaj więcej
Notowania dolara amerykańskiego doświadczyły największego dziennego spadku od kwietnia zeszłego roku, po tym jak prezydent USA Donald Trump zasuger...
Perspektywa spadków
Dolar spadł o ponad 9 proc. wobec koszyka walut partnerów handlowych w 2025 r. i zaczął nowy rok słabo, tracąc już ponad 2 proc. w styczniu. Powodem przeceny są nieprzewidywalne podejście Trumpa do handlu i dyplomacji międzynarodowej, obawy o niezależność Rezerwy Federalnej oraz wzrost amerykańskich wydatków publicznych. Dodatkowo, w ostatnich dniach inwestorzy przygotowywali się na możliwą skoordynowaną interwencję walutową USA i Japonii w celu stabilizacji jena.