Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak oszczędności chińskich gospodarstw domowych wpływają na sektor nieruchomości?
- W jaki sposób zmiany w inwestycjach mieszkaniowych wpłynęły na chiński popyt wewnętrzny?
- Dlaczego rośnie znaczenie usług w strukturze konsumpcji chińskich gospodarstw?
- Jakie wyzwania stoją przed chińskim planowaniem gospodarczym w kontekście nowoczesnego systemu przemysłowego?
Dzięki pakietowi ukierunkowanych polityk, chiński rynek konsumencki utrzymał silną dynamikę w 2025 roku, z silnym popytem w różnych sektorach, wynika z danych podatkowych chińskiej Państwowej Administracji Podatkowej. Ale jak pisze Gerard DiPippo z Centrum Badań nad Chinami RAND, „problem konsumpcji” w Chinach jest często źle rozumiany, a sektor nieruchomości stanowi brakujące ogniwo.
– Prawdą jest, że w ujęciu księgowym konsumpcja gospodarstw domowych jest niska w stosunku do chińskiego PKB. Jednak częstym błędem jest utożsamianie „wysokich oszczędności gospodarstw domowych” z pieniędzmi pozostającymi bezczynnie na rachunku bankowym. Chińskie rachunki narodowe nie działają w ten sposób – podkreśla analityk.
Jak zauważa, patrząc na dane dotyczące przepływu funduszy w Chinach, widać wyraźnie, że oszczędności gospodarstw domowych to nie tylko oszczędności finansowe. Przez większość ostatnich dwóch dekad oszczędności były w przeważającej mierze przeznaczane na „akumulację kapitału brutto”, głównie na zakup nowych mieszkań i powiązane z nimi inwestycje. W latach 2012–2021 akumulacja kapitału gospodarstw domowych (nieruchomości) stanowiła średnio około 64 proc. oszczędności gospodarstw domowych. Te „oszczędności” generowały popyt krajowy poprzez działalność budowlaną, popyt przemysłowy w górnym biegu rzeki, zatrudnienie i dochody samorządów. Wysokie oszczędności niekoniecznie oznaczają słaby popyt.
W Chinach rośnie popyt na usługi
Sytuacja uległa zmianie po kryzysie na rynku nieruchomości w Chinach. Wraz ze spadkiem zakupów nowych domów, gospodarstwa domowe przesunęły oszczędności z inwestycji mieszkaniowych w kierunku aktywów finansowych netto (pierwszych depozytów bankowych, a ostatnio akcji). Ta zmiana portfela może być racjonalna dla gospodarstw domowych, ale nie generuje bezpośrednio realnej aktywności gospodarczej, tak jak kiedyś inwestycje mieszkaniowe.