Akcje Tesli spadały na początku środowej sesji o 10 proc. W nocy z wtorku na środę spółka opublikowała wyniki kwartalne, które nie spodobały się inwestorom.

Wyniki Tesli okazały się gorsze od prognoz analityków. Jej marża operacyjna spadła w II kwartale z 18,7 proc. do 14,4 proc., czyli najniższego poziomu od trzech lat. Spółka miała 25,5 mld USD przychodów i 1,48 mld USD zysku netto. Doświadcza ona również wzrostu wydatków, m.in. na infrastrukturę związaną ze sztuczną inteligencją. (Tesla jest zaangażowana w pracę nad samochodami autonomicznymi oraz robotami humanoidalnymi). Tymczasem dostawy aut Tesli spadają w tym roku. Spółka odpowiada na ten trend, tnąc ceny swoich samochodów i oferując klientom dostęp do pożyczek o niskim oprocentowaniu.

Elon Musk, prezes Tesli, zapewniał na konferencji, że jego spółka będzie nadal mocno angażowała się w projekty związane ze sztuczną inteligencją i z samochodami autonomicznymi. Wydatki na infrastrukturę SI w II kwartale sięgnęły 600 mln USD. Musk zapowiedział, że 10 października odbędzie się premiera autonomicznej taksówki Tesli. Dojdzie do niej dwa miesiące później, niż planowano. Prezes Tesli powiedział również, że „byłby zszokowany”, gdyby Tesla nie zaczęła oferować samochodów autonomicznych najpóźniej w przyszłym roku.

Tymczasem akcje koncernu Alphabet traciły na początku środowej sesji 4 proc. Działo się tak, choć wypracował on wyniki lepsze od oczekiwań. Przychód Alphabetu był w II kwartale o 14 proc. wyższy niż w takim samym okresie rok wcześniej. Wyniósł 84,74 mld USD, podczas gdy średnio prognozowano, że sięgnie 84,19 mld USD. Zysk na akcję sięgnął 1,89 USD, wobec oczekiwanych 1,84 USD. Przychód z działalności w chmurze internetowej stanowił 10,35 mld USD, podczas gdy oczekiwano 10,20 mld USD. Po raz pierwszy stał się on wyższy niż 10 mld USD. Przychód z reklam na YouTubie był jednak niższy od spodziewanego. Wyniósł 8,66 mld USD, a spodziewano się 8,93 mld USD.

– Nasze dobre wyniki w II kwartale podkreślają ciągłą siłę działu wyszukiwań oraz dynamikę biznesu w chmurze. Wprowadzamy innowacje do każdego poziomu działalności związanej ze sztuczną inteligencją. Nasze długotrwałe przywództwo w dziedzinie infrastruktury oraz siła naszych zespołów badawczych dobrze nas pozycjonują, w czasie gdy technologia się rozwija, a my dążymy do wielu osiągnięć w przyszłości – stwierdził Sundar Pichai, prezes Alphabetu.

Akcje Alphabetu zyskały od początku roku do otwarcia środowej sesji nieco ponad 30 proc. Tymczasem papiery jego rywali: Microsoftu i Amazonu wzrosły odpowiednio o 18 proc. i 22 proc. Wszystkie te trzy spółki mocno inwestują w technologię generatywnej sztucznej inteligencji i korzystały z boomu na tę technologię.