Będzie próbował odbudować zaufanie do chińskiego rynku, powstrzymać falę odpływu zagranicznego kapitału.

Globalne fundusze od trzynastu dni uciekają z Chin kontynentalnych skąd do środy wycofały prawie 11 miliardów dolarów. To najdłuższa seria od 2016 roku, kiedy Bloomberg zaczął gromadzić tego rodzaju statystyki.

Chińskie władze w trudnych okresach na tamtejszych giełdach zwykle zabiegają o wsparcie dużych krajowych inwestorów, a teraz szukają też pomocy ze strony globalnych graczy.

Czytaj więcej

Chińska obniżka stóp rozczarowała

Niedawno odbyło się seminarium z udziałem największych chińskich inwestorów instytucjonalnych podczas którego nadzór rynku nalegał aby państwowe fundusze emerytalne, banki i ubezpieczyciele zwiększyli inwestycje w akcje.

Li Bei, założyciel wiodącego chińskiego funduszu hedgingowego Shanghai Banxia Investment Management Center, na platformie społecznościowej WeChat oskarżył zagranicznych inwestorów, że zatapiają rynek.

Tymczasem zagraniczne fundusze w tym roku miały zaledwie 6-proc. udział w obrotach na chińskich giełdach kontynentalnych, wynika z raportu China International Capital Corp.