To, że odczyt PKB za drugi kwartał będzie „rozczarowujący”, zapowiedziała już w zeszłą niedzielę Janet Yellen, amerykańska sekretarz skarbu. Wskaźnik GDPNow, liczony przez oddział Fedu w Atlancie, sugerował, że gospodarka skurczyła się w drugim kwartale o 1,2 proc. Wśród analityków z prywatnych instytucji dominowało jednak przekonanie, że drugi kwartał przyniesie jednak niewielki wzrost. Średnio prognozowali oni zwyżkę o 0,5 proc. (to prognoza annualizowana, czyli liczona kw./kw. w tempie rocznym). Nic dziwnego więc, że dane o PKB popsuły w czwartek nastroje na rynkach.