Reklama

Kryzys polityczny w Lizbonie wstrząsa eurolandem

Rentowność portugalskich obligacji jest rekordowa, a ekonomiści spodziewają się, że kraj ten pójdzie w ślady Grecji oraz Irlandii, prosząc o pomoc finansową

Aktualizacja: 26.02.2017 23:19 Publikacja: 24.03.2011 02:45

Kryzys polityczny w Lizbonie wstrząsa eurolandem

Foto: GG Parkiet

Rentowność portugalskich obligacji pięcioletnich sięgnęła w środę rekordowo wysokiego poziomu 8,1 proc., a dziesięcioletnich wzrosła do 7,6 proc. Inwestorzy wyprzedawali również dług innych państw z obrzeży strefy euro. Tak rynki reagowały na narastający kryzys polityczno-gospodarczy w Portugalii, grożący, że kraj ten znajdzie się na krawędzi bankructwa.

[srodtytul]Kraj nad przepaścią[/srodtytul]

– Uważamy, że Portugalia będzie potrzebowała pomocy finansowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej. Może się to zdarzyć już w tym tygodniu. Jest jasne, że Portugalia nie może sama dać sobie rady przy tak wysokich kosztach rynkowego finansowania – twierdzi Pavan Wadhwa, strateg z banku JPMorgan Chase.

– To tylko kwestia czasu, zanim Portugalia zacznie szukać zewnętrznej pomocy. Jeśli to nie stanie się w tym miesiącu, to w przyszłym – prognozuje Christoph Weil, ekonomista z Commerzbanku.

Podobne opinie głosi coraz więcej analityków. Co sprawia, że eksperci i rynki coraz bardziej niepokoją się o Portugalię? Przede wszystkim obawiają się, że kraj ten pogrąży się w kryzysie politycznym, który zahamuje wszelkie reformy fiskalne.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Budżetowy wyrok[/srodtytul]

W środę w lizbońskim parlamencie rozpoczęła się debata nad tzw. programem stabilności i wzrostu, czyli pakietem dodatkowych oszczędności fiskalnych (równych 4,5 proc. PKB) rozpisanych na trzy lata. Ma to pozwolić na obniżenie deficytu finansów publicznych z 7,3 proc. PKB w 2010 r. do 3 proc. PKB w 2012 r. Problemem jest jednak to, że rząd Socratesa jest gabinetem mniejszościowym. A opozycja zapowiedziała, że nie poprze pakietu oszczędnościowego.

Do chwili zamknięcia tego wydania „Parkietu” wyniki głosowania w tej sprawie nie były jeszcze znane. Przewidywano?jednak, że odrzucenie pakietu oszczędnościowego może doprowadzić do upadku rządu Socratesa i przyspieszyć wybory.

– Jeśli parlament odrzuci program stabilności i wzrostu, będzie to oznaczało, że rząd nie jest w stanie zaciągać międzynarodowych zobowiązań gospodarczych. Dojdzie do kryzysu politycznego, który może doprowadzić do wzrostu ryzyka związanego z finansowaniem naszej gospodarki, co może doprowadzić do tego, że Portugalia poprosi o zagraniczną pomoc – stwierdził przed debatą w sprawie pakietu oszczędnościowego premier Socrates.

Sytuacja w Portugalii będzie jednym z tematów rozpoczynającego się dzisiaj unijnego szczytu w Brukseli.

[ramka][srodtytul]Bankom może zabraknąć kapitału[/srodtytul]

Reklama
Reklama

W przypadku głębokiej przeceny obligacji państw strefy euro oraz ostrej recesji w części z nich, potrzeby kapitałowe europejskiego sektora bankowego do 2015 r. mogą sięgnąć nawet 250 mld euro (1?bln zł) – oszacowała agencja ratingowa Standard & Poor’s.

Przewidywania te oparte są na symulacjach, jakim S&P poddała bilanse 99 europejskich instytucji finansowych. Gdyby słabe kraje strefy euro miały utrudniony dostęp do rynku obligacji, m.in. za sprawą wzrostu stóp procentowych, a Grecja, Irlandia, Portugalia i Hiszpania popadłyby w głęboką recesję, 22 spośród zbadanych banków potrzebowałoby łącznie 161 mld euro, aby utrzymać współczynniki adekwatności kapitałowej na bezpiecznym poziomie. Gdyby analiza S&P objęła cały europejski sektor bankowy, kwota ta mogłaby sięgnąć nawet 250 mld euro. – To miałoby poważny wpływ na  wiarygodność kredytową państw Europy Zachodniej – wskazuje agencja ratingowa. Ich potrzeby pożyczkowe byłyby w najbliższych pięciu latach o 20 proc. wyższe od obecnie prognozowanych.

Testy odporności unijnych banków na ewentualne pogorszenie koniunktury prowadzi również Europejski Urząd Bankowy (EBA). Wyniki tego przedsięwzięcia, obejmującego 91 największych instytucji finansowych z UE, mają być znane latem. Analitycy obawiają się jednak, że przyjęte na jego potrzeby scenariusze makroekonomiczne są zbyt łagodne.

[/ramka]

[[email protected]][/mail]

Gospodarka światowa
Trump reaguje na decyzję Sądu Najwyższego ws. ceł. „Mogę zrobić, co tylko chcę”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Gospodarka światowa
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Gospodarka światowa
Amerykański PKB niższy od prognoz
Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama