Na początku nowa giełda będzie obracała kontraktami terminowymi na waluty. Wiadomo już, że jej prezesem będzie Robert Ray, a systemem operacyjnym CME Globex. Transakcje będą rozliczane przez CME Clearing Europe, uruchomiony w ub.r. w Londynie.

W najbliższych tygodniach CME zamierza złożyć w tej sprawie wymagany przepisami wniosek do nadzoru brytyjskiego rynku, co będzie oficjalnym rozpoczęciem procedury tworzenia nowej giełdy w Europie przez chicagowską spółkę.

CME Group, 10 lat po wejściu na rynek publiczny, stała się operatorem giełdowym o największej kapitalizacji na świecie. Zbiła fortunę na większej opłacalności handlu instrumentami pochodnymi, przy jednoczesnym spadku udziału w przychodach obrotu akcjami.

Spółka z Chicago kontroluje obecnie 98 proc. amerykańskiego rynku kontraktów terminowych, a ponad 20 proc. przychodów pozyskuje z operacji przeprowadzanych poza godzinami handlu obowiązującymi w Stanach Zjednoczonych.

Nowa giełda będzie konkurowała ma europejskim rynku z Liffe i Eureksem, których właściciele – NYSE Euronext i Deutsche Boerse, chciały się połączyć, ale w lutym europejskie władze antymonopolowe nie wyraziły zgody na tę fuzję.

CME od ponad dwóch lat przygotowuje projekt otwarcia giełdy w Londynie, ale przerwała te prace na czas negocjacji w sprawie fuzji między NYSE Euronext i Deutsche Boerse, bo one też chciały uruchomić nowy wspólny rynek w Londynie. W tym okresie CME złożyła nawet ofertę kupna Londyńskiej Giełdy Metali, by na jej bazie rozbudować rynek derywatów w Europie.