Rok 2016 to czas letnich igrzysk olimpijskich w brazylijskim Rio de Janeiro. Ale jak na razie Brazylia nie żyje jeszcze sportowymi emocjami i turystycznym boomem. Myśli narodu koncentrują się wokół kryzysu gospodarczego oraz procedury impeachmentu niepopularnej prezydent Dilmy Rousseff. Brazylia zajmuje uwagę analityków głównie w negatywnym kontekście. Ten rynek został w 2015 r. mocno doświadczony w wyniku przeceny na rynkach surowcowych, recesji, kryzysu politycznego i wielkiego skandalu politycznego wokół państwowego koncernu naftowego Petrobras. Bovespa, czyli główny indeks giełdy w Sao Paolo, straciła przez ostatnie 12 miesięcy prawie 18 proc. Dolar amerykański umocnił się w tym czasie wobec reala brazylijskiego aż o 48 proc. 2016 r. zapowiada się burzliwie, a Brazylia jest wskazywana jako jeden z rynków wschodzących, który może sprawić kłopoty inwestorom.