Od kilku miesięcy rentowności obligacji skarbowych USA o pewnych terminach do wykupu są wyższe niż rentowności papierów o dłuższych terminach do wykupu. Wielu analityków sądzi, że to tzw. odwrócenie krzywej rentowności zwiastuje recesję i bessę. To rzeczywiście niepokojący sygnał?
Nie wierzę, aby przy obecnym klimacie rynkowym ten wskaźnik miał znaczenie. Zwykle do odwrócenia krzywej rentowności dochodzi, gdy w górę idą rentowności krótkoterminowych obligacji, odzwierciedlając wzrost krótkoterminowych stóp procentowych. Tak może się dziać z powodu przyspieszającej inflacji lub zaostrzania polityki pieniężnej przez Fed. Schładzanie koniunktury przez bank centralny niesie zawsze ryzyko recesji. Tym razem jednak odwrócenie krzywej rentowności jest bardziej konsekwencją tego, że rentowności długoterminowych papierów są niskie. Niemal cała krzywa leży poniżej 2,5 proc. W tej sytuacji trudno ten sygnał interpretować w standardowy sposób.