Jedynym rozwiązaniem są reformy, tylko one – w ocenie ministra – pomogą w okiełznaniu kryzysu. Zaznaczył, że chodzi mu o pakiet opracowany w ramach porozumienia z 21?lipca dotyczący Grecji. Jego zdaniem nie ma ucieczki przed reformami strukturalnymi, bo równowaga osiągnięta przez ograniczenie wydatków jest znacznie trwalsza niż równowaga osiągnięta przez podwyższanie podatków.
– Reformy i ratowanie Grecji są absolutnie konieczne, bo tylko w ten sposób opanujemy kryzys i ochronimy strefę euro – stwierdził minister. – Inaczej nie tylko spójność strefy euro będzie zagrożona, ale może i sama Unia. Gdyby tak się stało, to skutki dla gospodarki światowej byłyby przerażające.
Jacek Rostowski powiedział, że kryzys światowy przekształcił się w kryzys finansów publicznych niektórych krajów strefy euro. Nie dotyczy to Polski, gdyż u nas w tym roku wydatki sektora finansów publicznych wzrosną nominalnie o 3,5?proc. przy PKB rosnącym nominalnie o 8 proc. Z kolei w przyszłym roku wzrost wydatków w stosunku do PKB ma być niższy niż 3 proc.
Rostowski zaznaczył też, że na istnieniu Unii Europejskiej zyskują wszyscy jej członkowie, dlatego każdy powinien pracować nad zachowaniem solidarności między krajami wspólnoty. To zaś przekłada się na odpowiedzialność za państwa, które mają kłopoty, i wspieranie ich w dążeniu do reformowania ich finansów publicznych.
– Przeżywamy w tej chwili dramatyczne momenty, pełne zagrożeń. Dla silnych krajów UE i dla tych, które obecnie mają kłopoty – podkreślił polski minister.