Długo oczekiwana rekonstrukcja rządu Prawa i Sprawiedliwości dobiegła prawie do końca. We wtorek w południe premier Mateusz Morawiecki przedstawił nowy skład swojego gabinetu, w którym wymieniona została prawie połowa członków.
I tak z rządu odszedł minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, a zastąpił go dotychczasowy minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak. Jego następcą został z kolei Joachim Brudziński (dotychczas wicemarszałek Sejmu). Ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła zastąpił Łukasz Szumowski – kardiolog i profesor nauk medycznych (były wiceminister nauki). Schedę po Witoldzie Waszczykowskim, ministrze spraw zagranicznych, objął wiceminister MSZ Jacek Czaputowicz, profesor nauk społecznych.
Puzzle ułożone na nowo
Sporo zmian zaszło także w tzw. resortach gospodarczych. Ministra środowiska Jana Szyszkę zastąpił Henryk Kowalczyk (wcześniej minister bez teki), którego priorytetowym zadaniem będzie niewątpliwie naprawienie naszych relacji z Komisji Europejską w sprawie Puszczy Białowieskiej.
Premier Morawiecki zrzekł się we wtorek swoich funkcji ministra finansów i rozwoju. Na fotelu szefa resortu przy Świętokrzyskiej zasiądzie dotychczasowa wiceminister finansów Teresa Czerwińska. Eksperci komentują, że będzie raczej technicznym ministrem, koncentrującym się na utrzymaniu finansów publicznych w ryzach i dalszym uszczelnianiu systemu podatkowego, by zdobyć pieniądze na programy społeczne.
Z kolei cały ciężar polityki gospodarczej rządu przeniesiony został do dwóch resortów. Pierwszy to nowo powstałe Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, na czele którego stanie Jadwiga Emilewicz (dotychczas wiceminister rozwoju). Drugi to odświeżony resort inwestycji i rozwoju, którego szefem został Jerzy Kwieciński (także były wiceminister rozwoju).