Reklama

Ceny nieruchomości. Pomiar inflacji znów budzi kontrowersje

Czy ceny nieruchomości powinny mieć odzwierciedlenie we wskaźnikach inflacji? Pomysł ma zwolenników i krytyków.
Ceny nieruchomości. Pomiar inflacji znów budzi kontrowersje

Foto: Adobestock

Nieruchomości w największych polskich miastach – podobnie zresztą jak w wielu innych europejskich metropoliach – drożeją w ekspresowym, często dwucyfrowym tempie. Tymczasem wedle oficjalnych danych inflacja, choć przyspiesza, pozostaje wyraźnie niższa. W Polsce wynosiła w ub.r. średnio 2,3 proc., w strefie euro zaś 1,2 proc. W tym roku może być wyższa, ale nie na tyle, aby wymusić zaostrzenie polityki pieniężnej.

Rozbieżność między sytuacją na rynku nieruchomości a inflacją może prowokować podejrzenia, że ta ostatnia jest źle mierzona. Wzrost cen mieszkań oznacza wzrost kosztów utrzymania – czyli spadek siły nabywczej pieniądza – którego wskaźniki inflacji najwyraźniej nie oddają. To może mieć poważne implikacje. Jeśli koszty utrzymania rosną szybciej, niż sugerują oficjalne miary inflacji, to może polityka pieniężna jest zbyt łagodna? Może presja inflacyjna znajduje ujście gdzieś indziej niż w cenach towarów i dóbr konsumpcyjnych uwzględnionych w oficjalnych wskaźnikach inflacji?

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama