Reklama

Tarcza finansowa za 100 mld zł

– Chcemy zaproponować bezprecedensową tarczę finansową. Skierujemy co najmniej 100 mld zł bezpośrednio do firm – zapowiedział w środę w czasie konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. – Musimy przekazać firmom zastrzyk gotówki, żeby utrzymać miejsca pracy. To teraz dla nas najważniejszy cel.

Publikacja: 09.04.2020 05:00

Premier Mateusz Morawiecki.

Premier Mateusz Morawiecki.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Tarcza skierowana będzie do wszystkich firm (z wyłączeniem samozatrudnionych). Do mikrofirm (1–9 pracowników) trafi 25 mld zł, do małych firm (10–49) i średnich (50–249) – 50 mld zł. Duże firmy dostaną resztę, czyli 25 mld zł, pod warunkiem że płacą w Polsce podatki. Warunek pomocy to spadek przychodu firmy o co najmniej 25 proc. Mikrofirmy mogą liczyć na wsparcie w wysokości do 300 tys. zł. Większe do 3,5 mln zł. Wysokość pomocy będzie zależeć od liczby pracowników i poziomu spadku przychodów. Pomoc będzie przyznana na trzy lata, a jej spłata zacznie się w drugim roku. Firmy będą mogły liczyć na umorzenie nawet 75 proc. pomocy.

– Są dwa proste warunki uzyskania pomocy – mówił premier Morawiecki. – Utrzymanie działalności i niezwalnianie pracowników – wyjaśnił. – Nie będzie stosu dokumentów. Wystarczy oświadczenie, które będzie weryfikowane post factum. Wszystko można będzie załatwić online, tak żeby pieniądze na pensje pracowników szybko trafiły na konta przedsiębiorców – tłumaczył premier. Wsparcie udzielane będzie poprzez system bankowy. Dla dużych firm – bezpośrednio przez Polski Fundusz Rozwoju.

Wartość pomocy dla dużych firm będzie ustalana indywidualnie. – Mogą one liczyć na finansowanie płynnościowe w postaci pożyczek lub obligacji na okres dwóch lat o wartości nawet do 1 mld zł, finansowanie preferencyjne w postaci pożyczek preferencyjnych na okres trzech lat częściowo bezzwrotnych i finansowanie inwestycyjne w postaci obejmowanych udziałów lub akcji na zasadach rynkowych lub w ramach pomocy publicznej o wartości do 1 mld zł na podmiot – wyliczał w czasie specjalnej wideokonferencji Paweł Borys, prezes PFR.

Premier liczy, że dzięki tarczy finansowej uda się uratować od 2 mln do nawet 5 mln miejsc pracy. Nowa tarcza będzie niezależna od już wcześniej przygotowanych rozwiązań. – Razem programy wsparcia będą miały wartość 300–320 mld zł. Jeśli będzie potrzeba, będziemy je rozszerzać – zapowiedział premier.

W walce ze skutkami pandemii rząd będzie mógł liczyć na wsparcie Narodowego Banku Polskiego. – Zrobię wszystko, żeby kryzys miał możliwie łagodny przebieg i żeby Polska szybko z niego wyszła – deklarował Adam Glapiński, prezes NBP. I wyliczał, że aby zapewnić finansowanie programów pomocowych, bank centralny uruchomi kredyt wekslowy. – W środę Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe, dzięki czemu cena kredytu będzie niższa i wyniesie 0,55 proc. Banki komercyjne będą mogły udzielać przedsiębiorcom kredytów z takim oprocentowaniem, a bank centralny będzie je refinansował – tłumaczył Glapiński. Zapowiedział rozszerzenie obligacji z gwarancją Skarbu Państwa. Takie obligacje będzie mógł emitować m.in. PFR. – W ciągu dwóch miesięcy chcemy wyemitować obligacje o wartości około 100 mld zł. Będą to obligacje dwu-, trzy- i czteroletnie – mówił Paweł Borys.

Reklama
Reklama

NBP liczy na duże zainteresowanie rynku tymi obligacjami. – Ich wykup przypadnie głównie na lata 2022–2025 – mówił prezes PFR. Fundusz będzie mógł skupować obligacje korporacyjne z rynku wtórnego. NBP dostanie możliwość skupowania bonów skarbowych.

– Mamy takie same możliwości, jakie mają banki zachodnie. Działamy tak samo jak Europejski Bank Centralny – mówił Glapiński. Zapewnił, że bank centralny ma tyle gotówki, że z pewnością jej nie zabraknie. PSK

Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka zakończyła 2025 rok z czteroprocentowym przytupem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama