Reklama

Przemysł: łagodne zejście w głęboką otchłań

W marcu spadek produkcji przemysłowej był stosunkowo łagodny. Ekonomiści nie mają jednak wątpliwości: to dopiero początek załamania wywołanego epidemią Covid-19.

Publikacja: 22.04.2020 05:12

Przemysł: łagodne zejście w głęboką otchłań

Foto: Adobestock

Produkcja sprzedana przemysłu w marcu zmalała o 2,3 proc. rok do roku, po zwyżce o 4,9 proc. w lutym. To wynik zbliżony do mediany szacunków ekonomistów ankietowanych przez „Parkiet", wskazującej na spadek produkcji w lutym o 2,1 proc. rok do roku. Mimo to wtorkowe dane GUS należy uznać za zaskakująco dobre. W naszej ankiecie nie brakowało bowiem ocen, że produkcja tąpnęła w marcu o ponad 10 proc. rok do roku.

Podwójny cios

„Struktura opublikowanych danych w naszej ocenie uzasadnia oczekiwania dużo głębszego spadku produkcji w kwietniu" – napisali w komentarzu ekonomiści z Banku Ochrony Środowiska. Po pierwsze, sektorowi przemysłowemu pomógł korzystny układ kalendarza (marzec br. liczył o jeden dzień roboczy więcej niż w ub.r.). Po wyeliminowaniu tego rodzaju czynników spadek produkcji sięgnął 4,8 proc. rok do roku, po zwyżce o 3,2 proc. rok do roku miesiąc wcześniej. W porównaniu z lutym produkcja oczyszczona z wpływu czynników sezonowych załamała się o 7,2 proc., podczas gdy bez takiej korekty wzrosła o 2,4 proc. Tymczasem w pierwszej połowie marca przemysł działał jeszcze w dużej mierze bez zakłóceń, pomijając problemy z dostawami niektórych komponentów z zagranicy, m.in. z Chin. Dopiero po zamknięciu szkół 12 marca firmy produkcyjne zaczęły się borykać dodatkowo z brakami pracowników oraz spadkiem popytu – zarówno krajowego, jak i zagranicznego.

W marcowych danych dobrze widać to, że epidemia uderzyła w sektor przemysłowy z dwóch stron: podażowej i popytowej. Produkcja najbardziej zmalała w branżach, które są mocno włączone w globalne łańcuchy dostaw, pozrywane wskutek pandemii, oraz w tych, które nie były w stanie sprzedać swoich produktów po zamknięciu galerii handlowych i wprowadzeniu innych ograniczeń w handlu. I tak realna (tzn. liczona w cenach stałych) sprzedaż branż motoryzacyjnej i odzieżowej spadła o niemal 30 proc. rok do roku, branży meblarskiej o około 15 proc., a branż elektronicznej i maszynowej o ponad 10 proc.

Foto: GG Parkiet

Wyraźnie lepiej radziły sobie w marcu branże wytwarzające produkty wykorzystywane w budownictwie. Były też branże, które na epidemii ewidentnie skorzystały. Produkcja wyrobów farmaceutycznych skoczyła o niemal 40 proc. rok do roku, najbardziej w historii danych, produkcja w przemyśle papierniczym o 10 proc., co można wiązać ze wzmożonymi obrotami w e-handlu. O ponad 7 proc. rok do roku wzrosła produkcja w przemyśle spożywczym.

Reklama
Reklama

Bez szans na poprawę

W kwietniu jednak popyt na artykuły spożywcze wrócił prawdopodobnie do normy, bo fala zakupów na zapas, których Polacy dokonywali w pierwszych dniach po wybuchu epidemii, minęła. W tych branżach, gdzie aktywność załamała się już w marcu, kwiecień nie przyniósł zaś raczej poprawy, choć w drugiej połowie miesiąca niektóre fabryki wznowiły zawieszoną wcześniej działalność. – Dane o zużyciu prądu sugerują, że kwiecień może pokazać znacznie gorsze wyniki produkcji przemysłowej, możliwy jest nawet spadek o około 10 proc. rok do roku – ocenia Marcin Czaplicki, ekonomista z PKO BP. – Marcowe dane nie ujawniły w pełni szoku wywołanego pandemią. Zakładamy, że spadek produkcji przekroczy w kolejnych miesiącach 10 proc. rok do roku – wtóruje Grzegorz Ogonek, ekonomista z Santander Bank Polska.

– Nawet w przypadku zniesienia większości ograniczeń w handlu perspektywy krajowego przemysłu są mizerne ze względu na osłabienie siły nabywczej gospodarstw domowych – ocenia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Jak dodaje, trudno też liczyć na rychłe odbicie popytu zagranicznego.

Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama