Środowy optymizm na warszawskiej giełdzie, przynajmniej patrząc przez pryzmat tego, co działo się w czwartek, okazał się nieco na wyrost. W czwartek na GPW zaświecił mocniej kolor czerwony. Świecił on praktycznie od początku dnia. Inna sprawa, że w zasadzie z każdą godziną handlu skala przeceny nabierała tempa i w efekcie WIG20 w drugiej części dnia tracił już ponad 1 proc.

Naszemu flagowemu indeksowi ciążyły przede wszystkim notowania KGHM. Akcje miedziowej spółki pod koniec sesji spadały o ponad 4 proc. Rynek chłodno przyjął więc wyniki za II kwartał i konferencję wynikową spółki, chociaż rok do roku firma wyraźnie poprawiła wyniki. Mocniejsze cofnięcie widać było także w przypadku spółek energetycznych, a swoje dołożyły też banki. W takich warunkach ciężko było bykom cokolwiek ugrać. WIG20 do końca dnia pozostał więc pod kreską, a ostatecznie stracił na wartości 1,2 proc. Tym samym nie udało się obronić okrągłego poziomu 4000 pkt.

Lepiej tym razem zaprezentowały się średnie i małe spółki. mWIG40 co prawda spadł, ale „tylko” 0,7 proc. Na tym tle, w przypadku sWIG80 można z kolei mówić wręcz o błysku. Ten zakończył dzień 0,4 proc. na plusie. W przypadku „maluchów” można więc mówić o miłej odmianie, bo w tym roku sWIG80 ewidentnie odstaje od reszty stawki. Oczywiście jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale kto wie...

Czytaj więcej

KGHM stawia na inwestycje i akwizycje

Mocny dzień bitcoina

Jeśli patrzeć szerzej i szukać bohaterów dnia to warto swój wzrok skierować w stronę kryptowalut. Bitcoin po południu rósł o ponad 3 proc. i był powyżej 72 tys. USD. -  Tempo odbicia jasno pokazuje, że gwałtowny skok napędzany był rekordowymi likwidacjami pozycji krótkich. Short squeeze w dwa dni doprowadził do likwidacji ponad 3,1 mld USD krótkich pozycji na rynku kryptowalut. To dało cenie silne paliwo, ale jednocześnie usunęło z rynku sporą część lewarowanej podaży, która wcześniej mogła zostać zmuszona do odkupowania BTC jeszcze wyżej. Stopniowo uwaga przesuwa się więc z samej skali likwidacji na to, czy popyt będzie w stanie utrzymać rynek bez dalszego wsparcia mechanicznego- wskazuje Eryk Szmyd z XTB.