WIG20 stracił 1,21 procent przy cofnięciu indeksu szerokiego rynku WIG o 1,02 procent. Obrót akcjami przekroczył 2,09 miliarda złotych, z czego na WIG20 przypadło blisko 1,75 miliarda złotych. Najmocniej granymi spółkami były KGHM i PKO BP, którymi obrócono na sumy zbliżone do 260 milionów złotych. Nie ma jednak wątpliwości, iż liderem obozu podażowego była KGHM, którą grano w kontekście mało zaskakującego raportu kwartalnego i spadków cen metali. Po przeciwnej stronie grały walory PZU, które zwyżkowały na spadającym rynku po dobrym przyjęciu wyników kwartalnych. Wreszcie Orlen zwyżkował razem z cenami ropy, które rosły po przeszło 2 procent po nowych groźbach prezydenta USA wobec Iranu. Oddech rynku w WIG20 był jednoznacznie negatywny i 18 walorów poszukało spadków. Na całym rynku przecena dotknęła 208 spółek przy 149 drożejących i 107 bez zmiany ceny. Z perspektywy końca sesji widać, iż przeciwko bykom grał powrót awersji do ryzyka, które generował ponowny wzrost rentowności amerykańskiego długu. Podaż wspierała się spadkami na rynkach europejskich oraz amerykańskich, gdzie poranek przyniósł przeceny budowane również na negatywnym przyjęciu wyników kwartalnych wielkiego gracza na rynku sprzedaży detalicznej – spółki Wal-Mart. Z perspektywy technicznej sesję można uznać za porażkę popytu. Po środowym wzroście, który nosił cechy przesilenia w korekcie spadkowej, indeks WIG20 wrócił pod linię korekty i pod psychologiczną barierę 4000 pkt. W efekcie, sygnały załamania korekty zostały właściwie skasowane. W mocy pozostał jednak środowy dołek, więc również podaż musi jeszcze grać o sygnały wskazujące na kontynuację przeceny. Bez pogłębienia środowego dołka, a nawet spadku pod 3900 pkt. WIG20 stale będzie miał szansę poszukać konsolidacji, co pozwoli czekać graczom na nowe impulsy z rynków bazowych, które muszą znaleźć siłę do zakończenia swoich korekt.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.