Poranek maklerów: WIG20 oddala się od 2500 pkt

Choć na głównych rynkach w ostatnich dniach przeważały zwyżki, można dostrzec pewne „zmęczenie” strony popytowej – zauważają dziś analitycy w porannych komentarzach.

Publikacja: 28.02.2024 08:42

Poranek maklerów: WIG20 oddala się od 2500 pkt

Foto: Adobe Stock

Podczas wczorajszej sesji wyróżnił się niemiecki DAX, który zyskał 0,75 proc. i ustanowił historyczne maksimum. Inne główne rynki również kończyły dzień na plusach, jednak zdecydowanie skromniejszych i nie owocujących nowymi rekordami. Mowa tu m.in. o CAC40 w Paryżu czy indeksach S&P 500 oraz Nasdaq Composite w Nowym Jorku. Indeksy te konsolidują się na wysokich poziomach, jednak nie atakują szczytów, a eksperci określają to jako odpoczynek czy nawet objaw pewnego zmęczenia ostatnim rajdem, po którym być może rynkom należy się mała korekta. Zaczątki takiej obserwujemy na razie w Warszawie w przypadku największych spółek. WIG20 stracił wczoraj 0,25 proc. i był to jego drugi z rzędu dzień pod kreską. Indeks oddalił się tym samym już na ponad 40 pkt od poziomu 2500 pkt. Znacznie lepiej poradziły sobie za to „średniaki” – mWIG40 zyskał 0,31 proc., poprawiając historyczny rekord. Dziś z rana obserwowaliśmy wyraźną przecenę m.in. w Szanghaju i Hongkongu oraz niewielkie spadki futures na indeksy zachodnie. Co może to oznaczać dla przebiegu notowań w trakcie dnia?

Słabe dane z USA

Kamil Cisowski, DI Xelion

Po neutralnych otwarciach większość europejskich giełd zdołała we wtorek wypracować mniejsze lub większe wzrosty. Spośród głównych rynków negatywnie wyróżniał się Madryt (IBEX stracił 0,24%) i Londyn (FTSE100 spadło o 0,02%). Na plusie zamykały się Stoxx 600 (0,18%), CAC40 (0,23%), FTSE MiB (0,46%) i DAX (0,76%). Dzień może nie obfitował w naprawdę kluczowe z perspektywy rynku dane, ale zamówienia na dobra trwałe w USA spadły w styczniu o 6,1% m/m (prognozy: -4,9% m/m), w dół zrewidowano także liczby na grudzień. Indeks zaufania konsumentów zamiast oczekiwanego 114,8 pkt. wyniósł 106,7 pkt.  O ile niemal wszystkie publikacje ze stycznia zaskakiwały pozytywnie, ostatnio narracja o rewelacyjnym 1Q2024 w amerykańskiej gospodarce zaczyna coraz wyraźniej zgrzytać.

WIG20 spadł wczoraj o 0,14%, sWIG80 o 0,25%, ale mWIG40 wzrósł o 0,31%. W trakcie dnia główny indeks osiągnął nawet poziom niemal 2490 pkt., ale do wczesnych godzin popołudniowych wzrosty zostały w całości wymazane. Lekko korygowały się banki (-0,70% na indeksie sektorowym) i PZU (-1,47%), ciążyło także Dino (-1,36%). Mimo że większość spółek z WIG20 rosła, skala zwyżek była naprawdę znacząca tylko w wypadku Cyfrowego Polsatu (+5,07%) i Kętów (+2,33%). Za lepsze zachowanie średnich spółek odpowiadał głównie fakt, że ING (+1,64%) i Millenium (+0,90%) dość wyraźnie wyróżniały się pozytywnie na tle sektora.

S&P500 wzrosło wczoraj o 0,17%, a NASDAQ o 0,37%. Spośród najważniejszych spółek najsilniej rosły AMD (+1,13%), Meta Platforms (+1,10%) i Alphabet (+0,95%). Najciekawszą informacją z USA jest dziś rezygnacja Apple z projektu samochodu autonomicznego, która wpisuje się również w ewidentny ostatnio trend odwracania się rynku od pojazdów elektrycznych. Nie zmienia to zupełnie faktu, że druga najwyżej wyceniana spółka w USA coraz wyraźniej cierpi na problem niezdolności do stworzenia jakiejkolwiek nowej linii produktowej, która będzie miała znaczący wpływ na przychody – zapowiedzi koncentracji na Vision Pro raczej nie uczynią z niego rynkowego hitu.

W godzinach porannych tracą rynku azjatyckie, około półtoraprocentowe przeceny mają miejsce w Szanghaju i Hongkongu. Notowania kontraktów futures sugerują niewielką przecenę na otwarciu handlu w Europie. Najciekawszą publikacją dnia będzie dziś odczyt amerykańskiego PKB za 4Q2023, ale jego wpływ na rynek powinien być marginalny. Wydaje się, że na wyznaczenie kierunku w tym tygodniu będziemy musieli zaczekać do jutra – styczniowe dane inflacyjne z Europy i grudniowe PCE w USA zapewne zadecydują o tym, czy wzrostowa passa zostanie podtrzymana.

Nowy historyczny szczyt we Frankfurcie

Adam Anioł, BM BNP Paribas Bank Polska

Wtorkowa sesja nie przyniosła większych zmian na głównych indeksach z rynku akcji, a dzień kończyły skromnymi wzrostami. Na wyróżnienie zasługuje niemiecki DAX który zyskał ponad 0,75% wspinając się na nowy historyczny poziom (ATH). Indeksy w Stanach Zjednoczonych również kończyły sesje umiarkowanymi wzrostami, mimo słabszych odczytów Indeks Fed Richmond oraz indeksu nastrojów Conference Board.

Wyraźnie in minus odstawał krajowy rynek akcji, gdzie WIG20 stracił 0,25% co może implikować konieczność odpoczynku przed atakiem na poziome 2500 pkt. Blue chips w największym stopniu ciążył sektor bankowy (WIG Banki -0,70%), gdzie może następować realizacja zysków po lutowym rajdzie. Na drugim biegunie znalazł się WIG Górnictwo oraz WIG Gry – oba subindeksy zyskały ponad 1,0%. Na plus wyróżniał sięmWIG40 ze wzrostem ponad 0,30% i nowym ATH, jednak i w przypadku grupy średnich spółek widać wyhamowanie trendu wzrostowego.

W dzisiejszym kalendarium makroekonomicznym brak ważniejszych publikacji. Mimo powyższego, w kontekście ostatnich komentarzy ze strony przedstawicieli banków centralnych, którzy wyczekują danych z gospodarki, zwracamy uwagę na szereg odczytów ze strefy euro dotyczących nastrojów wśród producentów oraz konsumentów za luty. Poznamy także rewizje dotyczące dynamiki PKB za 4Q23 dla USA. W przypadku rynku surowcowego, a konkretnie dla notowań ropy naftowej istotnym odczytem może być tygodniowa zmiana zapasów w Stanach Zjednoczonych.

Chociaż w ostatnich dniach na rynkach bazowych przeważały wzrosty, można dostrzec pewne „zmęczenie” strony popytowej, co w krótkim terminie może przynieść odreagowanie ostatnich wzrostów. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku krajowego rynku akcji, gdzie WIG20 od początku końca stycznia zyskał ponad 10%. W podobnej skali wzrosły notowania indeksu grupującego średnie spółki. Ewentualna korekta mogłaby być dobrą okazją do wejścia na rynek inwestorów indywidualnych, którzy w ostatnich miesiącach przyglądali się wzrostom. Potwierdzeniem powyższego są dane o napływach do funduszy. W samym styczniu z funduszy akcyjnych odpłynęło ponad 500 mln PLN, a za ostatnie 12 miesięcy jest to wartość -1,5 mld PLN.

Odpoczynek przed szczytowym atakiem na 2500 pkt?

Piotr Neidek, BM mBanku

Indeksy w Londynie pozostają w konsolidacjach. Wczorajsza sesja nie przyniosła przełomu. W Paryżu bykom nie udało się poprawić historycznych maksimów. Jednakże do rekordów jest niewielka przestrzeń i mocniejsza kontra popytu może wynieść CAC40 na nowe szczyty.

We Frankfurcie passa byków trwa w najlepsze. Wprawdzie druga i trzecia linia Deutsche Boerse pozostaje w tyle, ale DAX osiąga nowe rekordy. We wtorek przełamany został poziom 17500 punktów. Momentum wciąż sprzyja, jednakże wykupienie zdaje się przestrzegać przed korektą.

Kolejna sesja na Wall Street przebiegła w neutralnych nastrojach. Kluczowe indeksy nie zmieniły znacząco swojego położenia na wykresach. Nasdaq Composite pozostaje tuż poniżej historycznych szczytów z 2021r. DJIA oscyluje wokół 39000 punktów, pozostając w bezpiecznej odległości od wsparcia 38k. S&P500 także nie wykonał znaczącego ruchu w żadnym kierunku. Byki odpoczywają w strefie długoterminowych maksimów.  Natomiast indeks małych spółek Russell2000 ponownie wybronił się przed powrotem poniżej psychologiczny poziom 2000 punktów.

Jankeskim bykom brakuje jednak sił do zaatakowania długoterminowej strefy oporu 2100. To właśnie tam umiejscowiona jest podstawa konsolidacji z 2021 r. Ewentualne przebicie się indeksu przez 2.1k, uchyliłoby drzwi w kierunku historycznych szczytów.

Wczorajsza sesja na GPW daje do myślenia. Inwestorzy musieli przyglądać się nowym rekordom na niemieckim parkiecie z zazdrością. W momencie, kiedy DAX zdobywał nowe szczyty, WIG20 pokazywał słabość. Zarówno odpadnięcie od 2500 punktów, jak i finisz pod kreską, nie są objawem byczej determinacji. Jednakże klasycznych formacji odwrócenia lokalnego trendu wzrostowego jak na razie nie widać.

Na rynku walutowym złoty pozostaje w korzystnym trendzie. Wczoraj EURPLN ponownie przetestowało grudniowe minima. Zagraniczni inwestorzy także nie wyrazili awersji do polskich aktywów. MSCI Poland pozostaje w bezpiecznym miejscu na wykresie. Natomiast mWIG40 wdrapał się na nowe szczyty. Wszystko to sprawia, że mimo presji korekcyjnej WIG20 wciąż ma dogodną sytuację do zaatakowania 2500 punktów.

Ostatni, dwudniowy marazm, może okazać się jedynie odpoczynkiem przed szczytowym atakiem ww. pułapu. Lokalnie miejsca do kontynuacji korekty jest jeszcze na około 50 punktów. Jednakże niedźwiedzie mogą nie skorzystać z okazji, rezerwując siły na poziomy powyżej 2500pkt.

Giełda
Rynki biorą oddech po ostatnich wzrostach
Giełda
WIG20 w konsolidacji na szczycie hossy
Giełda
WIG20 nie może poradzić sobie z poziomem 2500 pkt
Giełda
WIG20 próbuje powalczyć o 2500 pkt
Giełda
WIG20 na minusie, ale to byki odniosły zwycięstwo
Giełda
Nastroje już bardziej neutralne