O godzinie 15.14 indeks największych i najbardziej płynnych spółek w Warszawie WIG20 zyskiwał 1,3 procent do 2.080 punktów, ale w ciągu sesji znajdował się powyżej poziomu 2.100 punktów, wyznaczając kolejne tegoroczne maksimum na poziomie 2.112,93 punktów.
- O dobrym zachowaniu naszej giełdy ciągle decydują wyniki spółek ze Stanów Zjednoczonych, które są lepsze od oczekiwań analityków, ale i tak dużo słabsze niż rok temu - powiedział makler DM BZWBK, Paweł Bartczak.
Do wzrostów w Warszawie mogły przyczynić się lepsze od oczekiwanych wyniki kwartalne 3M i AT&T.
Testem dla wierzących w dalsze wzrosty inwestorów będzie otwarcie giełd amerykańskich w piątek. Kontrakty na amerykańskie indeksy wskazują na otwarcie na lekkim minusie, ponieważ pewnym rozczarowaniem dla inwestorów były kwartalne wyniki Microsoftu, Amazon i American Express.
Niemniej jednak szanse na powrót do tegorocznych minimów poniżej 1.400 punktów na WIG20 nie są duże.
- Nie sądzę, żeby rynki wróciły jeszcze do tegorocznych minimów, bo sytuacja w gospodarce się poprawia - powiedział zarządzający Raiffeisen Capital Management z Wiednia Zoltan Koch.
- Dużo będzie zależeć od wyników za drugi kwartał i opinii spółek na temat przyszłości. Wydaje mi się, że informacje zostaną dobrze odebrane przez rynek, a to pozwoli giełdzie nadal rosnąć - uzupełnił Koch.
Według zarządzającego z grupy Raiffeisena, polskie banki nie muszą wykazać za miniony kwartał wyników słabszych w porównaniu do pierwszych trzech miesięcy tego roku.
- Banki mają szansę zaprezentować stosunkowo dobre wyniki w porównaniu z pierwszym kwartałem. Spółki opierające się na lokalnym popycie również. Wczorajsze dane o sprzedaży detalicznej były niezłe - dodał Koch.