Na zamknięciu grupujący największe i najbardziej płynne spółki na warszawskiej giełdzie indeks WIG20 stracił 2,6 procent do 2077,36 punktu. Kurs KGHM spadł o 5,8 procent przy obrotach powyżej 380 milionów złotych, odpowiadających jednej piątej wartości obrotów na szerokim rynku.
"Kurs KGHM spadł gwałtownie po informacji na temat dalszej prywatyzacji. Rynek boi się reakcji związków" - powiedział makler CAIB Securities, Łukasz Wydra.
O przyjętym we wtorek przez rząd planie sprzedaży do 10 procent akcji KGHM w 2010 roku, poinformował we wtorek premier Donald Tusk.
Przeciwwagą dla spadku akcji KGHM były walory Telekomunikacji Polskiej SA (TPSA), które zyskiwały 2,1 procent przy obrotach przekraczających 480 milionów złotych. Wzrost kursu akcji TPSA to efekt deklaracji wiceministra skarbu, że resort nie zamierza sprzedać swej "resztówki" w spółce za mniej niż średnia z ostatnich sześciu miesięcy.
"Nie da się ukryć, że cena w wysokości 19,30 złotego jest powyżej ceny rynkowej, stąd zainteresowanie akcjami TPSA na obecnym poziomie" - powiedział Wydra.
Pomocne dla kursu TPSA były także wieści od prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) Anny Streżyńskiej, która zapowiedziała wstrzymanie prac nad podziałem funkcjonalnym TPSA do końca 2009 roku i nie wykluczyła wycofania się z tego planu w roku 2010.
Część zarządzających uważa, że warszawską giełdą mogą w najbliższym czasie czekać zniżki, jednak nie powinny one być zbyt głębokie.
"Istnieje ryzyko korekty, aczkolwiek nie wydaje mi się, by była ona głęboka. Wydaje się, że potencjał do przeceny jest większy na spółkach z WIG20 niż z mWIG40" - powiedział zarządzający KBC TFI, Andrzej Domański.