Reklama

Zmienność kursów zdominowała rynki

Na największych europejskich giełdach akcji indeksy oscylowały wokół 15-miesięcznych maksimów.

Publikacja: 12.01.2010 07:27

Zmienność kursów zdominowała rynki

Foto: GG Parkiet

Raz były na niewielkim plusie, by za chwilę znaleźć się poniżej poziomu piątkowego zamknięcia. Z jednej strony bowiem inwestorzy nie mogli zdecydować się na większe zakupy w obawie, że po dziesięciu miesiącach zwyżek nie można wykluczyć korekty, zwłaszcza że ich dynamika wydaje się znacząco przewyższać tempo spodziewanego ożywienia gospodarczego.

Za kupowaniem przemawiały po raz kolejny doskonałe dane makroekonomiczne z Chin, których imponujący bilans handlu zagranicznego w grudniu musiał zrobić wrażenie. Tym większe, że właśnie w grudniu Chiny ostatecznie potwierdziły swój prymat na liście największych światowych eksporterów, detronizując Niemcy. O coraz silniejszej pozycji gospodarczej Chin świadczy też odebranie przez nie Ameryce pierwszego miejsca wśród największych rynków motoryzacyjnych na świecie.

Na największych nowojorskich giełdach też nastroje były zmienne i indeksy albo lekko spadały, albo nieznacznie rosły. Papierom spółek produkujących towary konsumpcyjne, takim jak lider tej branży Procter & Gamble, zaszkodziła wiadomość o dewaluacji, i to aż o połowę kursu wenezuelskiej waluty. W takim samym stopniu zmniejsza to bowiem siłę nabywczą tamtejszych konsumentów.

Kurs akcji Alcoa wzrósł o 1,7 proc. w oczekiwaniu, że ten producent aluminium, tradycyjnie otwierając w Ameryce sezon publikacji raportów kwartalnych, pokaże lepszy wynik niż przed rokiem, bo wzrosła cena aluminium i ożywienie gospodarcze jest niemal pewne. Papiery Citigroup zyskały wczoraj 2 proc., a wystarczyła do tego wypowiedź saudyjskiego miliardera księcia Alwaleeda, który uznał, że najgorsze ten bank ma już za sobą.

Wśród uczestników rynków surowcowych wielkie wrażenie zrobiły wiadomości o grudniowych wynikach chińskiego handlu zagranicznego. Mocno podrożały metale przemysłowe, gdy się okazało, że Chiny zwiększyły ich import drugi miesiąc z rzędu.

Reklama
Reklama

Grudniowy import miedzi na poziomie prawie 370 tys. ton był o 27 proc. większy niż w listopadzie i o 29 proc. większy niż w grudniu 2008 r. Chiński import nadal może zwyżkowo wpływać na ceny miedzi w Londynie i Nowym Jorku, ponieważ w Szanghaju metal ten jest już na tyle droższy, że import staje się coraz bardziej opłacalny, a na spadek popytu się nie zanosi. Wczoraj pod koniec notowań na LME za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 7610 USD w porównaniu z 7461 na piątkowym zamknięciu.

Ropa naftowa na ICE taniała trzeci kolejny dzień, ale nieznacznie. Po południu baryłka kosztowała tam 81,19 USD w porównaniu z 81,37 na koniec minionego tygodnia. Merrill Lynch przewiduje, że na początku 2011 r. ropa zdrożeje do 100 USD za baryłkę.

[link=http://www.parkiet.com/temat/39.html][obrazek=/materialy/stopka_artykuły/surowce_komentarze.jpg][/link][link=http://www.parkiet.com/temat/82.html][obrazek=/materialy/stopka_artykuły/surowce_notowania.jpg][/link][link=http://www.parkiet.com/forum/viewforum.php?f=8&sid=710718db8c6e8495aa97973b9609d342][obrazek=/materialy/stopka_artykuły/surowce_forum.jpg][/link]

Giełda
Miesiąc w równowadze
Giełda
Wyboista droga byków do zwycięstwa
Giełda
Wyższy CIT dla banków, co teraz?
Giełda
Długi weekend w USA trwa
Giełda
Wycofane maluchy
Giełda
Lekkie spadki na początek dnia. Banki w centrum uwagi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama