Reklama

Ostatnie słowo należało do niedźwiedzi

Opis czwartkowej sesji na warszawskiej giełdzie można byłoby w sumie zacząć dopiero od wydarzeń, których byliśmy świadkami po godz. 16. Przez większą część dnia na naszym rynku dominował bowiem marazm.

WIG20 notowania rozpoczął od symbolicznego wzrostu. Później do głosu na chwilę doszły niedźwiedzie, które sprowadziły indeks największych spółek pod kreskę. Byki nie pozwoliły im jednak na zbyt wiele. W efekcie WIG20 szybko wrócił w okolice środowego zamknięcia i od tego czasu na naszym rynku emocji było jak na lekarstwo. Impulsów do bardziej zdecydowanych ruchów próżno było szukać na zewnątrz. Większość europejskich indeksów również przez cały dzień notowała symboliczne zmiany, a dane makroekonomiczne z USA, które ukazały się w ciągu dnia, nie zrobiły na inwestorach wrażenia.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama