Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Na starcie handlu WIG20 tracił 0,2 proc. i oscylował wokół poziomu 2300 pkt. Na półmetku sesji indeks grupujący największe warszawskie spółki tracił już 0,6 proc. Druga część handlu przyniosła jeszcze większą przewagę podaży. Ostatecznie WIG20 stracił w poniedziałek 1,2 proc. i zatrzymał się na poziomie 2276 pkt. Najbliższe wsparcie wyznacza czwartkowe minimum na poziomie 2267 pkt.
Wyraźnej przecenie na GPW nie towarzyszyła jednak duża aktywność inwestorów. Przed fixingiem obroty spółkami z indeksu WIG wynosiły bowiem 730 mln zł. Niskie obroty można tłumaczyć tym, że w poniedziałek ze względu Zielone Świątki zamknięta była m.in. giełda niemiecka.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Piątek był trzecim z rzędu mocno spadkowym dniem na warszawskiej giełdzie. Na wykresie miesięcznym wyrysowała się spadająca gwiazda.
W 2007 r. hossa nad Wisłą skończyła się w momencie, w którym WIG20 wyszedł dołem z klina. Jak będzie tym razem?
Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami, które w przypadku spółek technologicznych sięgały 0.6%. S&P500 zamknął się na historycznych szczytach powyżej 6500 pkt.
Początek piątkowej sesji przynosi spadki na rynkach europejskich. Pod kreską są też kontrakty na amerykańskie indeksy.
Na krajowym rynku niewątpliwie sytuacja stała się nieco mniej sprzyjająca wzrostom. Głównie z powodu banków.
Dzisiejsza sesja na warszawskim parkiecie była kolejnym dniem pod dominacją negatywnego sentymentu. WIG20 pogłębił spadki i obecnie znajduje się już ponad 6,5% poniżej tegorocznych szczytów, osiągając najniższy poziom od dwóch miesięcy.