Reklama

Tomasz Matras, TFI PZU: Nie ma co obawiać się korekty wiosennej hossy

Wyceny spółek nie są wymagające, szczególnie w Polsce. GPW sprzyjają napływy do funduszy rynków wschodzących – mówi Tomasz Matras, dyrektor biura rynku akcji w TFI PZU.
Tomasz Matras, dyrektor biura rynku akcji w TFI PZU

Tomasz Matras, dyrektor biura rynku akcji w TFI PZU

Foto: Dariusz Iwanski

Czy inwestorzy nie zapędzili się w zainteresowaniu spółkami wzrostowymi mimo wciąż jeszcze trwającego cyklu podwyżek stóp procentowych?

W USA zbliżamy się do końca cyklu podwyżek stóp procentowych. Zapewne dojdzie jeszcze do przynajmniej jednej podwyżki, natomiast patrząc na odczyty inflacji oraz symptomy spowolnienia, czy też tzw. miękkiego lądowania, można się spodziewać, że oficjalne zakończenie cyklu przez Fed to kwestia najbliższych miesięcy. Takie środowisko sprzyja spółkom wzrostowym, które w ubiegłym roku – gdy stopy rosły – cierpiały. Jestem zdania, że środowisko dla rynku akcji poprawia się, gdy mamy do czynienia nie tyle z końcem cyklu podwyżek, ile z maksymalnym odczytem inflacji. A wydaje się, że ten punkt jest już za nami zarówno w Polsce, jak i globalnie. Wyskok notowań sektora technologicznego jest więc jak najbardziej uzasadniony. Tym bardziej po spadkach, jakie zanotował w 2022 r.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama