Na koniec lipca w portfelach funduszy inwestycyjnych wartość obligacji skarbowych sięgała 47,4 mld zł. To o blisko 1,7 mld zł mniej niż miesiąc wcześniej i oczywiście najmniej od początku tego roku. Podobny jak w lipcu spadek nastąpił w maju. Najwięcej obligacji jednak w tym roku ubyło z funduszy w marcu. Ich wartość wówczas skurczyła się aż o niemal 15 mld zł. Oczywiście było to związane z potężnymi umorzeniami w funduszach, głównie dłużnych. W porównaniu z końcem grudnia 2019 r. po siedmiu miesiącach 2020 r. w produktach TFI ubyło obligacji za blisko 20 mld zł, a obecna wartość krajowych papierów skarbowych zbliżyła się do poziomów z początku 2016 r.

Podobnie zachowują się inwestorzy zagraniczni. Z końcem lipca w ich rękach były papiery za 137,7 mld zł, czyli niemal dokładnie tyle, co w czerwcu. Jednak licząc od początku roku, wartość obligacji spadła o 19,6 mld zł. Redukcja papierów skarbowych przez tę grupę inwestorów to jednak dłuższy trend, a ostatnio podobne wartości notowano w 2011 r.

Niewielkich zmian dokonały zakłady ubezpieczeniowe, które w ciągu tego roku pozbyły się obligacji za około 3,2 mld zł, do 61,1 mld zł na koniec lipca. Z kolei rośnie wartość obligacji skarbowych w portfelach banków. Z końcem lipca miały one papiery skarbowe za 442,6 mld zł w porównaniu z 439,4 mld zł miesiąc wcześniej. Mało tego, w ciągu siedmiu miesięcy tego roku banki przejęły obligacje za 137,6 mld zł. Największy skok nastąpił oczywiście w marcu i kwietniu. Wówczas w bankach przybyło obligacji za niemal 109 mld zł.

Stopniowo rośnie także wartość krajowych papierów dłużnych w rękach osób fizycznych. Na koniec lipca było to blisko 36,1 mld zł, czyli o 0,8 mld zł więcej niż miesiąc wcześniej oraz aż o 8,6 mld zł więcej, licząc od początku roku. paan