Reklama

Najbardziej drożeć będą diesle, za to elektryki mogą zacząć tanieć

Pierwsze tygodnie 2025 roku jak dotąd nie przyniosły cenowej rewolucji w salonach samochodowych, ale zmiany w cennikach dilerów, choć na razie ostrożne, już się zaczęły.

Publikacja: 22.01.2025 06:00

Najbardziej drożeć będą diesle, za to elektryki mogą zacząć tanieć

Foto: Shutterstock

– Na razie sytuacja jest stabilna, ceny jak szły w górę, tak idą, ale nie jest to zatrważające tempo – stwierdza Wojciech Drzewiecki, prezes instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Można się spodziewać, że w przypadku samochodów elektrycznych podwyżek raczej nie będzie, jeśli już to niewielkie, ale możliwe są także korekty cen elektryków w dół. – W największym stopniu będzie drożał diesel, natomiast w przypadku aut benzynowych i hybryd wahania cenowe będą niewielkie – zakłada Drzewiecki.

Na zmiany cen będą wpływać nowe limity emisji. Nowe, bardzo restrykcyjne regulacje emisyjnie CAFE (Clean Air for Europe) to nie są jeszcze nowe normy wielkości emisji spalin, więc będzie można sprzedawać samochody przekraczające limit. Ale poziom, do którego producent nie zapłaci kary za przekroczenie, obniżono ze 118 na 94 g CO2 na przejechany kilometr. Emisja ponad limit samochodu sprzedawanego od stycznia ma kosztować 95 euro za każdy g/km.

Czytaj więcej

W Niemczech spada sprzedaż samochodów elektrycznych

Nowe limity emisji to dla producentów aut ogromny problem biznesowy. Technologicznie od nowych samochodów spalinowych z rocznika 2025 trudno oczekiwać spektakularnej poprawy pod względem emisji dwutlenku węgla. W rezultacie sprzedaż aut benzynowych i diesli będzie obarczona dużym ryzykiem kary, którą producenci będą starali się przerzucić na kupujących.

Podwyżki rekompensujące wzrost kosztów produkcji mogą w pierwszej kolejności dotknąć droższe SUV-y, bo producentom będzie łatwiej dodać równoważące kary emisyjne kilka tysięcy euro to tego rodzaju samochodów niż do małych aut miejskich.

Reklama
Reklama

Rozwiązaniem problemu byłoby zwiększenie sprzedaży samochodów elektrycznych, bo regulacje CAFE dotyczą średnich emisji z całej sprzedaży danego producenta. Jeśli zapewniłby on na rynku korzystniejszy miks samochodów, dopychając ofertę aut spalinowych bezemisyjnymi, uniknąłby kar. Jeżeli sprzedaż jednego auta benzynowego powoduje emisję np. 140 g CO2/km, to sprzedaż jednego zeroemisyjnego pojazdu obniża średnią emisję do 70 g CO2/km i pozwala zmieścić się w narzuconym limicie.

W samym grudniu ubiegłego roku polski rynek samochodów osobowych zwiększył się w ujęciu rocznym o jedną trzecią, do 55,7 tys. aut. Z kolei w całym 2024 roku zarejestrowano 551,6 tys. nowych samochodów osobowych, o 16,11 proc. więcej w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego (wzrost o 76,5 tys. szt.). Prognoza Samaru na 2025 rok zakłada rejestrację około 560 tys. samochodów osobowych.

Firmy
TDJ ma 100 proc. akcji Grenevii. Wkrótce spółka zniknie z giełdy
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Firmy
Wiemy które spółki mogą zyskać na SAFE. Lista jest zaskakująco długa
Firmy
Niewiadów stawia na drony. Powstanie fabryka
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Firmy
Ponar jest warty kilka miliardów i chce wrócić na giełdę. IPO sięgnie 1 mld zł
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama