Przychody P4, operatora sieci Play wyniosły w I połowie 2012 r. 1,6 mld zł, czyli o 33 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2011 r. – wynika z dzisiejszej prezentacji telekomu.
- Byliśmy w stanie zrekompensować spadek stawek MTR i generujemy przychody zgodne z naszymi założeniami – powiedział Joergen Bang-Jensen, prezes P4.
Liczba klientów Playa zwiększyła się w tym czasie o 32 proc. do 7,8 mln.
Według Joergena Bang-Jensena, prezesa P4 to daje spółce 15 –proc. udziałów w rynku. – To dla nas ważne bo początkowo nikt nie wierzył, że osiągniemy taki udział. Prognozowano, że osiągniemy około 5 proc.
Większość klientów, zdobywanych przez P4 przechodzi do operatora od konkurencji. Według Bang-Jensena, Play utrzymuje 64-proc. udział w rynku MNP (przenoszonych numerów komórkowych, ang. mobile number portability).
Bang –Jensen poinformował też, że blisko połowa smartfonów sprzedawanych obecnie przez telekom to Iphone'y. – Zaskoczeniem dla nas jest, że za 89 proc. tej sprzedaży odpowiada najnowszy model iPhone'a, iPhone 4S, mimo że zdaniem naszego partnera większą popularnością powinny cieszyć się modele starsze (również tańsze – red.). Polacy najwyraźniej chcą mieć to, co najnowsze – powiedział prezes P4.
Podkreślał jakość sieci szkieletowej, z której korzysta P4. – Nasza sieć to w 100 proc. sieć IP i jest gotowa na zwiększone wymagania przepływności – mówił Bang-Jensen.
- W przyszłości chcemy, aby nasze przychody rosły dalej – powiedział Bang-Jensen.
- 33-proc. wzrost w kolejnych okresach to być może nieco zbyt optymistyczne – dodał pytany, czy wzrost może być wolniejszy w całym 2012 r.
Według Bang-Jensena, partnerstwa np. z sieciami kablowymi powiększają bazę klientów P4 o około 100 tys.
Nie chciał komentować dalszych etapów potencjalnej współpracy z Canal+ Cyfrowy. – Przejdziemy most, gdy do niego dojdziemy – powiedział.
- Wprowadzenie usługi telewizji mobilnej nie jest dla nas priorytetem – mówił Bang-Jensen.