Warszawski sąd gospodarczy oddalił wczoraj pozew grupy 35 mniejszościowych akcjonariuszy Fonu, reprezentowanych przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Postępowanie przed sądem zostało zamknięte po zaledwie dwóch rozprawach.

SII czeka na wyrok pisemny

– Sąd oddalił pozew, w ustnym uzasadnieniu zgadzając się z naszą argumentacją, że Stowarzyszenie nie miało legitymacji czynnej do reprezentowania tych osób, ponieważ nie były one konsumentami. Po drugie, w momencie składania pozwu SII prowadziło działalność gospodarczą, czego nie może czynić organizacja społeczna reprezentująca prawa obywateli – relacjonuje Tomasz Łuczyński, wspólnik zarządzający kancelarii prawniczej Łuczyński i Wspólnicy, reprezentującej spółkę.

– Decyzja sądu jest dla nas bardzo dużym rozczarowaniem, szczególnie, że tak naprawdę po 2 latach sąd nie odniósł się w decyzji do meritum sporu, oddalając pozew z powodów proceduralnych. Obecnie będziemy oczekiwać na uzasadnienie pisemne sądu i dopiero po zapoznaniu się z nim zdecydujemy o dalszych krokach – komentuje Piotr Cieślak, wiceprezes SII.

Głównym akcjonariuszem Fonu jest płocki biznesmen Mariusz Patrowicz. Wczoraj nie udało się nam z nim skontaktować.

Emisja, której nie było

Jesienią 2010 roku grupa inwestorów zażądała od spółki 3,97 mln zł odszkodowania za straty, z powodu niedojścia do skutku emisji akcji z zachowaniem prawa poboru w 2007 roku. „Rekordzista" oszacował straty na 0,75 mln zł.

Udziałowcy argumentowali, że stracili, ponieważ nigdy nie otrzymali praw poboru, o których wartość został uprzednio skorygowany kurs. Do emisji nie doszło zaś, ponieważ Komisja Nadzoru Finansowego odrzuciła prospekt – miał zawierać nieprawdziwe informacje. W opinii powodów odpowiedzialność za to powinna więc ponieść spółka. Fon nie odpowiedział na wezwanie do zapłaty i sprawa trafiła na wokandę.

adam.roguski@parkiet.com