Wśród powodów niskiej popularności ulgi eksperci wskazują na kiepską kampanię informacyjną, niejasne definicje w ustawie i relatywnie niską wartość odliczenia. – Warto jednak podkreślić, że przy wysokiej kwocie inwestycji w B+R już kilka procent oszczędności stanowi różnicę odczuwalną dla firmy – podkreśla Magdalena Burzyńska, dyrektor zarządzająca w Ayming Polska. Dodaje, że od Nowego Roku zwiększy się wysokość odliczenia, a zapowiadana przez rząd na 2018 r. duża ustawa o innowacyjności prawdopodobnie wprowadzi status innowacyjnego przedsiębiorstwa, uprawniający do odliczeń podatkowych w wysokości nawet 100 proc.