To oznacza, że dzienne wydobycie grupy spadło o 260 boe (baryłki ekwiwalentu ropy naftowej). Tyle w IV kwartale (do czasu awarii) wynosiła produkcja na CS-3. Dla porównania spółka ze wszystkich odwiertów, które eksploatuje, pozyskiwała w tym okresie średnio 1159 boe dzienne. Serinus Energy podaje, że przywrócenie odwiertu do produkcji będzie wymagało wymiany pompy. Spółka już jej poszukuje na rynku. Na razie nie wiadomo, kiedy znajdzie odpowiednie urządzenie, a tym samym jaki będzie harmonogram wznowienia produkcji.
Informacja o ponad 22-proc. spadku produkcji spowodowała wyprzedaż akcji Serinus Energy na warszawskiej giełdzie. Tuż po otwarciu środowej sesji kurs walorów firmy spadał nawet o 8,9 proc. Tym samym płacono za nie tylko 1,74 zł. Mimo to kurs nadal znajduje się na stosunkowo wysokim poziomie. Na początku grudnia mocno zwyżkował z około 1 zł, co było efektem rosnących cen ropy na światowych rynkach. TRF