I tak, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków związanych z opóźnieniem publikacji grozi:

- spółce giełdowej: kara do ok. 10 mln zł lub 2 proc. skonsolidowanego rocznego przychodu (jeśli przekracza ww. próg) i/lub wykluczenie z obrotu, a w przypadku gdy możliwe jest ustalenie kwoty osiągniętej korzyści (lub unikniętej straty), kara do trzykrotności tej korzyści/straty;

Foto: GG Parkiet

- członkom zarządu: kara do ok. 4 mln zł (może zostać nałożona w każdym przypadku naruszenia obowiązków przez spółkę),

- członkom rady nadzorczej: kara do 100 tys. zł (tylko w przypadku rażącego naruszenia).

Wdrożenie ww. sankcji zakończyło proces dostosowywania przepisów prawa krajowego do unijnego rozporządzenia i po prawie roku od wejścia w życie MAR dało polskiemu nadzorcy narzędzia do karania spółek giełdowych za naruszenie nowych regulacji. Tym samym dotychczasowy przejściowy okres ochronny, w którym nadzorca traktował emitentów raczej przez pryzmat edukacji, należy uznać za bezpowrotnie zakończony. O ile dotychczas spółki wdrażały procedury wewnętrzne krok po kroku, kompletując niejednokrotnie jeszcze wciąż rozbudowaną dokumentację, o tyle od 6 maja br. całokształt funkcjonowania spółki w reżimie MAR, w tym obszar związany z opóźnianiem publikacji informacji, musi być już dopięty na ostatni guzik.

Trzeba zwrócić uwagę, że opóźnianie informacji poufnej to nie tylko kwestia identyfikacji informacji i momentu jej powstania, oceny cenotwórczości i możliwości opóźnienia, ale również wiele czynności o charakterze formalnoprawnym, których niepodjęcie narazi spółkę na sankcje ze strony nadzorcy.

W odniesieniu do pierwszego aspektu sprawę znacznie ułatwia sam MAR, który wskazuje na kryteria oceny zdarzenia pod kątem informacji poufnej (w szczególności precyzyjność i cenotwórczość), a następnie na warunki konieczne do zastosowania instytucji opóźnienia publikacji (ryzyko naruszenia prawnie uzasadnionego interesu emitenta, niewprowadzenie w błąd opinii publicznej, zachowanie poufności informacji). Pomocą służą również przyjęte przez Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) i stosowane przez KNF wytyczne zawierające przykładowy, otwarty wykaz:

- uzasadnionych interesów emitentów (negocjacje, w tym również służące poprawie kondycji finansowej, uchwały zarządu wymagające zatwierdzenia przez radę nadzorczą, opracowanie wynalazku, plany zakupu/sprzedaży znacznego udziału w innym podmiocie, transakcje wymagające zgody organu publicznego) oraz

- sytuacji, w których opóźnienie mogłoby wprowadzić w błąd (informacje znacząco różne od wcześniejszych ogłoszeń emitenta, informacje o możliwości nieosiągnięcia opublikowanych celów finansowych, informacje kontrastujące z oczekiwaniami rynku opierającymi się na wcześniejszych sygnałach emitenta).

Powyższe umożliwia podjęcie decyzji, czy zdarzenie jest informacją poufną i czy możliwe jest opóźnienie jej publikacji. Pozytywna odpowiedź na oba pytania dopiero rozpoczyna jednak całą procedurę, w ramach której spółka musi podjąć szereg działań (oczywiście wszystkie razem i każde z osobna niezwłocznie), w tym m.in. utworzenie sekcji na liście dostępu, pouczenie osób mających dostęp do informacji poufnej, przygotowanie wyjaśnienia do KNF, przesyłanego niezwłocznie po ujawnieniu informacji (zawiera m.in. opis sposobu wypełnienia warunków opóźnienia i wszystkich zmian w tym zakresie w okresie opóźnienia), przygotowanie dokumentacji wewnętrznej okazywanej KNF na żądanie (m.in. daty i godziny powstania informacji, dokonania i zamknięcia opóźnienia, tożsamość osób odpowiedzialnych za poszczególne aspekty opóźnienia i przede wszystkim dowody, które w przyszłości poświadczą spełnienie warunków opóźnienia), przygotowanie projektu raportu na wypadek konieczności nagłej publikacji w przypadku np. wycieku informacji do mediów itd.

Jeśli do powyższego dojdzie opóźnienie kilku etapów rozciągniętego w czasie procesu (każdy z nich to odrębna informacja poufna do opóźnienia), to złożoność całego procesu spowoduje, że prawidłowe wykonanie obowiązków związanych z opóźnieniem publikacji będzie wymagać nie tylko współdziałania kilku osób po stronie spółki, ale najczęściej jeszcze doradcy zewnętrznego zapewniającego szybkość i kompleksowość podejmowanych działań, jak również spójność i rzetelność wszystkich sporządzanych dokumentów.

Tymczasem praktyka 10 miesięcy obowiązywania MAR pokazuje, że instytucja opóźniania publikacji informacji jest rzeczywiście spółkom potrzebna i często przez nie wykorzystywana.

Mariola Golec, dyrektor działu obowiązków informacyjnych IPO Doradztwo Kapitałowe SA