Reklama

Trudny tydzień na światowych rynkach akcji. Ciąży droga ropa

Kontynuacja działań militarnych, a ściślej mówiąc, chaos w polityce amerykańskiego prezydenta, to wciąż główny czynnik, oddziałujący negatywnie na nastroje na rynkach. Droga ropa naftowa coraz bardziej wpływa na perspektywy gospodarcze i nastroje konsumentów.
Trudny tydzień na światowych rynkach akcji. Ciąży droga ropa

Foto: Bloomberg

Po dwóch sielankowych miesiącach nadszedł marzec, który całkowicie odmienił nastroje na rynkach. W ostatnich latach inwestorzy mogli się już przyzwyczaić, że każdy kryzys przemija jeszcze szybciej niż się pojawił, a zatem podczas spadków wystarczy tylko podstawić ręce i zachować zimną krew. Wygląda jednak na to, że tym razem może być inaczej, a konsekwencje wzrostów cen ropy naftowej stają się coraz bardziej poważne dla gospodarek oraz nastrojów konsumentów. Co więcej, im dłużej wojna na Bliskim Wschodzie trwa, tym trudniej będzie odwrócić jej skutki.

Na rynkach nie doszło jeszcze co prawda do paniki, aczkolwiek ponad 5-proc. przecena S&P 500 w marcu sprowadza główny amerykański indeks aż do listopadowych dołków. Poziom ten oczywiście może dać już do myślenia, zarówno inwestorom, jak i amerykańskiemu prezydentowi, natomiast jego przełamanie będzie kolejnym sygnałem do spadków. Podobnie prezentuje się Nasdaq, gdzie wsparcie w postaci listopadowego dołka na początku piątkowej sesji już trzeszczało.

Rosnące ceny surowców energetycznych sprawiły, że dotychczasowy blask straciła większość indeksów azjatyckich, aczkolwiek koreański KOSPI, nakręcany przede wszystkim parą spółek technologicznych, wciąż pozostaje mocny i zachowuje blisko 40-proc. stopę zwrotu od początku roku. Niemal połowa azjatyckich indeksów akcji jest już jednak pod kreską od początku roku, a część notuje nawet dwucyfrowe spadki. Mowa o hinduskim SENSEX 30, wskazywanym przez niektórych ekspertów na czarnego konia tego roku, który obecnie jest 12,5 proc. na minusie.

Czytaj więcej

Kryzys naftowy doprowadzi do recesji?

Rynki wschodzące na kontynencie amerykańskim również zaczynają mieć mocno pod górkę. Giełda argentyńska co prawda w ostatnich dniach odbijała, ale Merval wciąż nie może podnieść się po lutowej korekcie, co oznacza, że jego wynik od początku roku to około 9-proc. spadek. Brazylia, tegoroczna gwiazda rynku południowoamerykańskiego, zredukowała natomiast tegoroczny wynik do 10-proc. zwyżki.

Reklama
Reklama

Nastroje na rynkach globalnych ostudziły zapał popytu także nad Wisłą, aczkolwiek w połowie tygodnia główne krajowe indeksy wybiły się na moment na najwyższe poziomy od pierwszych dni marca. Ruch ten został jednak skrzętnie wykorzystany do realizacji zysków, a druga połowa tygodnia upłynęła już pod znakiem spadków. W piątek po południu WIG20 tracił ponad 1 proc., sięgając 3242 pkt, tym samym schodząc do najniższych poziomów od niemal dwóch tygodni. Inwestorzy gubią się w nastawieniu do banków. To za ich sprawą GPW miała tak dobry środek tygodnia, ale w piątek część z tych spółek traciła po ponad 3 proc. WIG-banki z kolei był już tylko 2 proc. nad kreską od początku roku. Jednocześnie inwestorzy szukają alternatyw na krajowym podwórku. Przez kilka dni ich uwaga skupiona była np. na sektorze energetycznym, natomiast końcówka tygodnia wzmogła zainteresowanie producentami gier. Warto też pamiętać, że na piątek przypadało rozliczenie marcowej serii kontraktów, czyli tzw. dzień trzech wiedźm, a zatem do wyniku tej sesji nie należy przykładać większej uwagi.

O ile benchmark dużych firm zachowuje jeszcze jako taki wynik po niemal trzech miesiącach tego roku (1,8 proc.), o tyle indeksy średnich i małych przedsiębiorstw wróciły już niemal do poziomów zamknięć 2025 r. To może być dość trudna lekcja dla inwestorów, którzy w styczniu i lutym kupowali polskie akcje w ramach funduszy inwestycyjnych. Niestety, ucieczki przed spadkami w marcu nie zaoferowały także obligacje skarbowe. Indeks polskich jest około 1,14 proc. na minusie.

Czytaj więcej

Odwrót od akcji i obligacji. W cenie jest ropa i dolar

S&P 500 przy listopadowym dołku

Główny indeks amerykańskiej giełdy po ciężkim początku piątkowej sesji był już 4,2 proc. pod kreską od początku roku. Spadek w okolice 6550 pkt sprowadzał go w pobliże dołka z listopada zeszłego roku. Wówczas S&P 500 dość szybko się podniósł, a dwa tygodnie później sięgał już nowych szczytów. Czy podobnie będzie tym razem? Wsparcie wokół 6550 pkt wygląda obecnie na dość solidne i popyt tylko czeka na impuls.

Foto: GG Parkiet

Technologia w kanale bocznym

Nasdaq 100 po kilkudziesięciu minutach piątkowej sesji tracił 1,1 proc., zbliżając się do 24030 pkt. W jego przypadku także mówimy o zejściu do listopadowego dołka. Nasdaq podnosił się jednak dłużej i dopiero w styczniu wyrównał szczyt z października. Na ten moment mamy zatem realizację podwójnego szczytu i zamknięcie indeksu w kanale bocznym. Oczywiście o ile popyt się teraz przebudzi, a indeks ruszy w kierunku 26000 pkt.

Reklama
Reklama

Foto: GG Parkiet

Niemiecki DAX zamyka stawkę

DAX prezentuje się obecnie jako jeden z najgorszych indeksów z rynków bazowych. W piątek przy 1,3 proc. indeks dużych niemieckich spółek przebił wsparcie w okolicach 23000 pkt i szukał dna 500 pkt niżej. Dla DAX-a oznaczało to zejście do poziomów ostatnio widzianych pod koniec kwietnia poprzedniego roku. Niemiecki benchmark jest już aż 8 proc. pod kreską od początku roku, co plasuje go na najniższej lokacie w Europie wśród głównych rynków.

Foto: GG Parkiet

BOVESPA w rytmie korekty

Brazylijski indeks BOVESPA jest w tym roku jednym z najsilniejszych, aczkolwiek w marcu również poddaje się spadkom. Co więcej, piątkowa zniżka o 1,88 proc. oznaczała najniższe zamknięcie od połowy stycznia, a to może być potwierdzeniem średnioterminowej formacji ramię-głowa-ramię. To zaś sugeruje, że spadki mogą się jeszcze rozwinąć do okolic 170 tys. pkt. Zanegowaniem takiego scenariusza byłby szybki powrót powyżej 185 tys. pkt.

Foto: GG Parkiet

Technologiczna hossa w Korei

Koreański KOSPI to główna rewelacja tego roku. Jego stopa zwrotu przekraczała już 40 proc., ale początek marca przyniósł ostry zjazd. Fala korekty zniosła niemal 50 proc. wzrostów od połowy grudnia zeszłego roku. Tu jednak popyt wziął się do roboty, a KOSPI znów radzi sobie nieźle. Wygląda na to, że na oku ma tegoroczne szczyty i zachowanie indeksu w ich rejonie powinno przynieść wskazanie na przyszłość – nowy szczyt byłby sygnałem kupna.

Reklama
Reklama

Foto: GG Parkiet

WIG20 przy mocnej podstawie

WIG20 ma za sobą kilka trudnych dni. Gdy już mogło wydawać się, że indeks polskich dużych spółek wróci do zwyżek, na inwestorów spadł zimny prysznic. Warto jednak odnotować, że GPW zachowuje się nieźle na tle światowych rynków i nawet osłabienie złotego nie przełożyło się istotnie na kondycję polskich indeksów. Pod koniec tygodnia WIG20 znalazł się w rejonie całkiem silnych wsparć, które mogą okazać się dobrym punktem wyjścia na resztę marca.

Foto: GG Parkiet

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama