Reklama

Kryzys naftowy doprowadzi do recesji?

Analitycy Oxford Economics wskazują, że m.in. w strefie euro może dojść do "łagodnej" recesji, jeśli kryzys naftowy w Zatoce Perskiej się przedłuży i zaostrzy.

Publikacja: 12.03.2026 14:46

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ostrzegła, że wojna w Iranie zmniejszyła produkcję ropy i

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ostrzegła, że wojna w Iranie zmniejszyła produkcję ropy i gazu w regionie o co najmniej 10 milionów baryłek ropy dziennie

Foto: Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie warunki mogą doprowadzić do recesji w kluczowych regionach gospodarczych?
  • W jaki sposób czołowe instytucje finansowe rewidują prognozy cen ropy naftowej?
  • Jakie są zmienione perspektywy wzrostu gospodarczego dla głównych światowych gospodarek?
  • W jaki sposób aktualne wydarzenia mogą wpłynąć na prognozy dotyczące polityki stóp procentowych?

Wzrost globalnych cen ropy do 140 dolarów za baryłkę  utrzymujący się przez dwa miesiące mógłby wystarczyć, by pogrążyć niektóre części światowej gospodarki w łagodnej recesji – wynika z nowej analizy Oxford Economics. Zdaniem analtyków tej firmy, recesją byłyby zagrożone m.in. strefa euro, Wielka Brytania i Japonia. 

"Siła późniejszego ożywienia będzie zależała od tego, jak szybko zostanie wznowiony transport przez Cieśninę Ormuz oraz jak szybko spadną ceny ropy, zmniejszą się napięcia w łańcuchach dostaw, a poprawią warunki na rynkach finansowych. Odbicie na rynkach finansowych po poprzednich dużych konfliktach zbrojnych na Bliskim Wschodzie od lat 90. następowało szybko, ale tym razem może być bardziej stopniowe" - oceniają eksperci Oxford Economics.

Czytaj więcej

Rekordowa interwencja na rynku naftowym może być za mała

Jak kryzys naftowy w Zatoce Perskiej może wpłynąć na gospodarkę światową?

W czwartek po południu za baryłkę ropy gatunku Brent płacono 98 USD, a za baryłkę surowca gatunku WTI 93 USD. Rano cena ropy Brent chwilowo przebiła poziom 100 USD, w związku z kolejnymi irańskimi atakami na tankowce w Zatoce Perskiej. 

Reklama
Reklama

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ostrzegła, że wojna w Iranie zmniejszyła produkcję ropy i gazu w regionie o co najmniej 10 milionów baryłek ropy dziennie, ostrzegając, że konflikt powoduje „największe zakłócenie podaży w historii globalnego rynku ropy”. Nasilający się konflikt regionalny uszkodził kluczową infrastrukturę naftową i gazową, a wielu producentów zaczęło wstrzymywać wydobycie, ponieważ eksport przez Cieśninę Ormuz praktycznie ustał, a lokalne magazyny się zapełniają. IEA ostrzegła, że gwałtowny spadek produkcji na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do globalnego spadku produkcji ropy o 8 milionów baryłek dziennie w tym roku – nawet przy wzroście wydobycia w krajach takich jak Rosja. Agencja obniżyła też prognozę globalnego popytu na ropę w tym roku o 1 milion baryłek dziennie z powodu mniejszego rafinowania i mniejszego ruchu lotniczego na Bliskim Wschodzie.

„Gdy przepływy ropy naftowej i produktów naftowych przez Cieśninę Ormuz spadły z około 20 mln baryłek dziennie przed wojną do obecnego strumienia, a ograniczona jest zdolność obejścia kluczowej drogi wodnej i magazyny się zapełniają, kraje Zatoki Perskiej zmniejszyły łączną produkcję ropy o co najmniej 10 mln baryłek dziennie. W przypadku braku szybkiego wznowienia przepływów transportowych straty podaży będą rosły" - wskazują analitycy IEA. Wpływ gwałtownie rosnących kosztów energii ma również ciążyć na globalnym wzroście gospodarczym, co może spowodować dalszy spadek popytu, ale IEA stwierdziła, że jest za wcześnie, by ocenić, jak duży będzie ten wpływ.

Czytaj więcej

Inwestorzy zaczęli wierzyć w szybki koniec wojny?

Tymczasem bank Goldman Sachs podniósł prognozy cen ropy na koniec tego roku, dochodząc do wniosku, że zakłócenia w przepływach ropy przez Cieśninę Ormuz będą trwały dłużej. Podniósł on projekcję dla ropy Brent  na czwarty kwartał 2026 roku do 71 USD za baryłkę z wcześniejszych 66 USD. Ropa WTI ma natomiast średnio kosztować 67 USD w czwartym kwartale, gdy wcześniej prognozowano 62 USD. Analitycy Goldman Sachs  stwierdzili, że zakładają 21 dni niskich przepływów ropy przez Cieśninę Ormuz (na poziomie 10 proc. normy), po których nastąpi 30-dniowe stopniowe odbicie – w porównaniu z wcześniejszym założeniem 10-dniowego zakłócenia. Cena ropy Brent ma średnio wynosić 98 USD za baryłkę w marcu i kwietniu, ale w scenariuszu ryzyka wzrostowego (gdzie przepływy przez cieśninę zostaną zakłócone na cały miesiąc) może skoczyć do 110 USD.

Goldman Sachs obniżył natomiast swoje prognozy wzrostu gospodarczego dla Wielkiej Brytanii i strefy euro na ten rok. Teraz przewidują one, że gospodarka Wielkiej Brytanii wzrośnie o 1 proc. Poprzednia prognoza mówiła o 1,5 proc. PKB strefy euro ma wzrosnąć o 1 proc. w 2026 roku, gdy poprzednia prognoza mówiła o wzroście o 1,4 proc. Wojna skłoniła Goldman Sachs też do przesunięcia w czasie prognozy obniżek stóp procentowych przez Fed. Teraz oczekuje on obniżek o 25 punktów bazowych we wrześniu i grudniu, podczas gdy wcześniej spodziewano się rozpoczęcia cięć już w czerwcu.

Gospodarka światowa
Inflacja zgodna z prognozami, ale ropa niepokoi
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Gospodarka światowa
Rekordowa interwencja na rynku naftowym może być za mała
Gospodarka światowa
Europejska zbrojeniówka trochę kooperuje, trochę nie
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Gospodarka światowa
Amerykańska inflacja zgodna z prognozami
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama