Mimo trudnego otoczenia największy w Polsce bukmacher błysnął wynikami za I kwartał br. Kurs żwawo wziął się do odrabiania strat, w czwartek rósł o nawet 16,6 proc., do 14,84 zł. W zeszłym tygodniu sesje kończyły się na najniższych poziomach od grudniowego IPO, blisko bariery 12 zł.

– Spółka jest w jeszcze lepszej kondycji niż przed debiutem, kurs nie odzwierciedla jej wartości, nie rozumiem dlaczego po kilku miesiącach inwestorzy stracili wiarę – i to mimo wyników, które pokazujemy. Gdyby dziś miało miejsce IPO, nie sprzedawałbym akcji po 23 zł. Będziemy dalej ciężko pracować i spodziewamy się bardzo dobrego roku – powiedział Mateusz Juroszek, prezes i główny akcjonariusz STS Holdingu. Prezes Juroszek powiedział, że nie ma planów ogłaszania skupu akcji własnych. Jego zdaniem rynek w końcu dostrzeże niedowartościowanie spółki.

W I kwartale br. bukmacher wypracował rekordowy wynik NGR – 158 mln zł, o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. To wartość zakładów zawartych przez klientów (1,1 mld zł, spadek o 4 proc. rok do roku) po odliczeniu wygranych i podatku od gier (12 proc., płacą go klienci, zawierając zakład). Skorygowana o koszty programu motywacyjnego EBITDA wzrosła o 17 proc., do 72 mln zł. Marża EBITDA zwiększyła się z 44,5 do 45,3 proc.

W całym 2022 r. STS Holding spodziewa się wzrostu NGR o 15–20 proc. (w 2021 r. było to 565 mln zł) oraz marży EBITDA powyżej 40 proc. Rosyjska napaść na Ukrainę przejściowo zmniejszyła zapał do obstawiania, czynnikiem ryzyka jest wysoka inflacja i drożyzna, trudno jednak przesądzać, w jakim stopniu klienci bukmacherów będą ograniczać wydatki. Spółce sprzyja kalendarz imprez, przede wszystkim mistrzostwa piłkarskie w Katarze – STS spodziewa się zatem bardzo mocnego II półrocza.

Notowany na GPW holding przychody czerpie wyłącznie z dywidend od stojącej na czele bukmacherskiej grupy spółki STS. Jednostkowy zysk STS wyniósł w 2021 r. 153 mln zł, o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. W I kwartale zysk wzrósł o 24 proc., do 59 mln zł. Pieniądze ze spółki bukmacherskiej są transferowane do holdingu transzami. Sam holding będzie również płacić akcjonariuszom dywidendę dwa razy do roku, wykorzystując mechanizm zaliczki.