Statystyki I półrocza na pierwszy rzut oka wyglądają źle. W sześć miesięcy przeprowadzono siedem emisji publicznych o łącznej wartości 197 mln zł. Tak słabego wyniku nie notowano od 2011 r., kiedy w czerwcu pionierską emisję publiczną przeprowadzoną na podstawie prospektu emisyjnego przeprowadziła PCC Rokita.
W kolejnych latach emitentów i emisji publicznych przybywało, a szczyt rozwoju rynku przypadł na I półrocze 2016 r., gdy w 17 emisjach (prawie trzy emisje co miesiąc) ośmiu emitentów zaoferowało papiery warte 940 mln zł. Mało kto mógł wówczas przypuszczać, że trzy lata później wartość tego rodzaju emisji skurczy się o blisko 80 proc. Warto jednak podkreślić, że zły stan rynku widoczny był już przed rokiem, a słaby okres tuszują trzy emisje PKN Orlen, których łączna wartość wyniosła 600 mln zł. Jeśli pominąć ofertę płockiego koncernu, statystyki tego roku nie są dużo gorsze od poprzedniego, zwłaszcza jeśli porównać sam popyt na oferowane obligacje. Jego wartość przekroczyła oferowaną pulę papierów o 23,5 proc., przed rokiem było to 19,6 proc. (32,2 proc. bez uwzględniania Orlenu).