Reklama

Wiatrowe wątpliwości na lądzie i nadzieje na morzu

W cieniu niepewności wokół dalszej liberalizacji lokowania lądowych farm wiatrowych inwestorzy realizują kolejne etapy morskiej energetyki wiatrowej. Orlen rusza z terminalem instalacyjnym, a URE z aukcjami.
Koszt terminala instalacyjnego w Świnoujściu wynosił około 440 mln zł.

Koszt terminala instalacyjnego w Świnoujściu wynosił około 440 mln zł.

Foto: Fot. mpr

Procedowana na etapie prac sejmowej podkomisji ustawa liberalizująca lokowanie lądowych farm wiatrowych, która ustala dystans 500 m jako minimalną odległość od zabudowań mieszkalnych, utknęła w Sejmie. Branża im dłużej wczytuje się w jej zapisy, tym coraz więcej ma wobec niej wątpliwości.

Dość powiedzieć, że na corocznej konferencji wiatrowej Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej w kuluarach da się usłyszeć, że jeśli nowa liberalizacja ma wyglądać w ten sposób jak obecnie, to być może lepszym rozwiązaniem będzie odstąpienie od niej. Potencjalni inwestorzy obawiają się bowiem nowych obostrzeń lokowania wiatraków, które dotyczą obszarów Natura 2000, baz wojskowych czy dróg krajowych. Możliwe, teoretyczne weto wobec tej ustawy nowego prezydenta każe przemyśleć ten projekt na nowo.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama