Baza serwisowa w Łebie, która została właśnie otwarta, to element niezbędnej infrastruktury lądowej i portowej dla dużej inwestycji na Bałtyku. Szacunkowy jej koszt to ok. 62 mln zł. Baza zatrudni łącznie około 60 pracowników. Za budowę odpowiedzialna była spółka ERBUD. Baza będzie obsługiwała budowaną przez Orlen wspólnie z kanadyjskim partnerem Northland Power morską farmę wiatrową Baltic Power o mocy 1,2 GW. Koszt jej budowy to około 4,73 mld euro, czyli ok. 21 mld zł.
Baza w Łebie wspiera obecnie prace instalacyjne samych wiatraków na morskim placu budowy położonym ok. 23 km od wybrzeża. Aktualnie trwają prace fundamentowe, obejmujące instalację monopali i elementów przejściowych. Instalacja turbin wiatrowych i kabli morskich rozpocznie się w nadchodzących tygodniach. Na lądzie budowa tras kablowych i stacji elektroenergetycznej w gminie Choczewo przebiega zgodnie z harmonogramem. Zakończenie samej budowy planowane jest na III kw. 2026 r., a pierwszy prąd ma popłynąć pod koniec przyszłego roku. Będzie to jednocześnie pierwsza farma wiatrowa na polskim Bałtyku.
Będą kolejne farmy wiatrowe
Jak zapowiada prezes Grupy Orlen Ireneusz Fąfara, w 2026 r. z farmy Baltic Power popłynie do odbiorców czysta energia elektryczna wyprodukowana na morzu. – Inwestycja pozwoli pokryć ok. 3 proc. aktualnego krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną (odpowiada to potrzebom ponad 1,5 mln gospodarstw domowych). To jest pierwsza morska farma wiatrowa. Nasi koledzy z PGE planują otworzyć kolejną. My planujemy w tym roku rozpocząć prace nad farmą wiatrową Baltic East. Trwają prace przygotowawcze do budowy elektrowni jądrowej, a więc czysta energetyka powoli się przenosi na wybrzeże – powiedział prezes Orlenu. Baltic Power będzie wytwarzać w ciągu roku ok. 4000 GWh czystej energii elektrycznej.
Udział polskich firm w budowie takich instalacji wyniesie dla projektu Baltic Power minimum 21 proc. – Mamy nadzieję, że kolejne projekty morskich farm wiatrowych będą miały coraz większy udział polskich firm. Będziemy dzielić się doświadczeniem z innymi projektami w naszej grupie – mówi Grzegorz Szabliński, prezes Baltic Power. Do końca lat 20. powstanie w Polsce kilka dużych morskich farm wiatrowych, które już uzyskały system wsparcia. Poza Orlenem projekty rozwija także PGE (Baltica 2 i 3), Polenergia (Bałtyk II i III), RWE, Ocean Winds. Trzy pierwsze projekty mają już decyzję inwestycyjną. Aktualnie przygotowywane do realizacji lub wchodzące w fazę budowy projekty morskich farm to ok. 5,9 GW mocy. Wiatr na lądzie uchodzi na najbardziej produktywne źródło spośród OZE.
Pojawienie się takiej dużej instalacji może wesprzeć także pewność dostaw energii do Polski, mimo że mówimy o OZE. – Morska energetyka wiatrowa jest najbardziej efektywnym rodzajem OZE. Efektywność takiej instalacji przekracza 45 proc., więc znacznie więcej aniżeli inne, zielone źródła energii. Jest też źródłem znacznie bardziej przewidywalnym. Nawet 92 proc. dni w roku są warunki, które pozwalają na produkcję energii elektrycznej – powiedział prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Janusz Gajowiecki.
Cena za prąd
Projekt korzysta z systemu wsparcia w postaci kontraktu różnicowego (CfD). Dla projektu Baltic Power oznacza to, że firma otrzymuje gwarantowaną cenę za energię elektryczną wytworzoną na farmie wiatrowej, nawet jeśli cena na rynku jest niższa. Z kolei jeśli cena jest wyższa, firma musi oddać tę nadwyżkę ponad cenę maksymalną i ją rozliczyć. Kontrakt przyznany przez URE gwarantuje, że przy ewentualnym niedoborze dochodów z produkcji energii zostaną one uzupełnione. Kontrakt w 2021 r. wynosił 319,6 zł/MWh, ale po waloryzacji wynosi teraz ponad 400 zł za MWh.