W tym roku zrobiliście już dwa duże odpisy, które obniżyły wyniki Synthosu. Jednocześnie główny akcjonariusz Michał Sołowow ogłasza wezwanie na wszystkie akcje spółki. Można powiedzieć: dziwny zbieg okoliczności...
Oczywiście mam świadomość, że można tak powiedzieć. Nie była to łatwa decyzja, ale przegląd racjonalności i efektywności inwestycji to proces ciągły. W jego wyniku zdecydowaliśmy o wspomnianych odpisach. Fakt i termin ogłoszenia wezwania był dla zarządu niespodzianką. Z dzisiejszej perspektywy uważam, że dobrze się stało, że te zdarzenia zbiegły się w czasie. Akcjonariusze przed podjęciem decyzji inwestycyjnych powinni mieć – i w tym przypadku mają – możliwie pełny i aktualny obraz spółki.