Grudzień na warszawskiej giełdzie nie rozpoczął się tak, jak wszyscy sobie tego życzyliśmy. Zamiast rajdu św. Mikołaja mamy, przynajmniej na razie, osłabienie WIG20, krzyż śmierci na mWIG40 i wyhamowanie tempa korekty wzrostowej na sWIG80. Pod koniec tygodnia bykom pomogła rekonstrukcja rządu, ale nie na tyle, by oddalić techniczne ryzyko. Tego ostatniego na wykresach nie brakuje.
Zacznijmy od indeksu grupującego największe spółki z GPW. Na początku ubiegłego tygodnia notowania WIG20 spadły do 2370 pkt, a więc znalazły się najniżej od sierpnia. Kurs zatrzymał się w punkt na średniej kroczącej z 200 sesji, która stanowi teraz istotny, ruchomy bastion byków. Poniedziałkowy atak niedźwiedzi udało się zatrzymać i tydzień indeks zakończył na poziomie 2408 pkt. Trzeba jednak pamiętać, że średnia wciąż jest blisko, a jej przebicie będzie silnym sygnałem sprzedaży. Po raz ostatni WIG20 znajdował się poniżej 200-sesyjnej średniej rok temu i było to w fazie, gdy zdecydowanie górą była strona sprzedająca. Optymistyczny plan na ten tydzień zakłada nie tylko oddalenie się od 200-sesyjnej średniej, ale także powrót nad tą 50-sesyjną. Aktualnie znajduje się ona na poziomie 2475 pkt i jest to krótkoterminowy opór.
Niepokojąco wygląda wykres indeksu średnich spółek. Pisaliśmy tu wielokrotnie, że przedłużający się trend boczny zwiększa ryzyko silnego wybicia. Obecnie wygląda to tak, że wzrosło ryzyko wybicia w dół. Średnia krocząca z 50 sesji spadła bowiem poniżej 200-sesyjnej, tworząc formację krzyża śmierci. Ponadto warto zauważyć, że od 12 października notowania tworzą sekwencję coraz niższych lokalnych szczytów i dołków w ujęciu intraday. Może to być zatem początek trwalszego trendu spadkowego. Potwierdzeniem tego pesymistycznego scenariusza będzie przebicie strefy wsparcia, która znajduje się między 4700 i 4660 pkt.
Na tle opisanych indeksów najlepiej, w ujęciu krótkoterminowym, wygląda wskaźnik małych spółek. Od 16 listopada pozostaje on w układzie wzrostowej korekty i w ciągu niecałego miesiąca wzrósł o 4 proc. W minionym tygodniu notowania konsolidowały się przy 14 200 pkt, ale zmiany w rządzie przyniosły w piątek impuls wzrostowy i kurs sWIG80 skoczył do 14 293 pkt. Zaledwie 53 pkt wyżej znajduje się ostatni lokalny szczyt w układzie trendu spadkowego. Istnieje więc spora szansa, że uda się go w końcu pokonać. Byłby to pozytywny sygnał, bo przerwana zostałaby sekwencja coraz niższych maksimów w tendencji zniżkowej. W tej okolicy znajduje się też linia 50-sesyjnej średniej kroczącej, więc mamy istną kumulację oporów. Ich przebicie będzie więc silnym, technicznym sygnałem kupna. Zejście poniżej 14 103 pkt zmniejszy szansę na realizację tego scenariusza w krótkim terminie.
Twitter: @_ZajacPiotr