Zmieniłeś pracodawcę. Zmienił się też Twój warsztat, sposób analizowania sytuacji na rynkach?
Warsztat jest dobry. Trochę zmieniam obszar działalności zawodowej. Teraz koncentruję się na klientach w ramach doradztwa inwestycyjnego, czyli osoby fizyczne, firmy czy też przedsiębiorstwa. Zazwyczaj jesteśmy nastawieni na kwartał, rok, a moim przesłaniem teraz jest perspektywa maratońska i zbudowanie zaufania, które będzie procentowało w trudniejszych czasach, bo co jakiś czas będą korekty, trudniejszy rynek.
Jak komentujesz to, co się dzieje teraz na rynkach? Zacznijmy od dolara. Odzyska siłę, czy pozostanie słabszy? Co widać na wykresie indeksu dolara?
Przez ostatnie 50 lat były do tej pory dwa zakończone cykle siły i słabości dolara. Teraz mamy trzeci cykl, który opiera się o dolne ograniczenie trendu wzrostowego. Przestrzeń do dalszego osłabienia się dolara jest. Są przesłanki do rotacji kapitału, zmiany polityki Stanów Zjednoczonych czy też ich postrzegania. Inwestorzy zmieniają swoje nastawienie do dolara. Nadal nie ma argumentów ku temu, żeby dolar się wyraźnie umacniał. Pytanie, czy pójdzie bokiem, czy będzie się dalej osłabiał. Większe szanse są na kontynuację słabości dolara.
Inwestorzy preferują w ostatnim okresie spółki wartościowe, a nie wzrostowe. Na wykresach Russell Growth i Russell Value widać dużą rozbieżność. Pokazuje ją też Indeks Dow Jones, który miał rekord w lutym i Nasdaq, który od października porusza się lekko w dół...
Indeks Russell Growth od października spadł o 10 proc. Spółki wartościowe, Russell Value, w tym czasie wzrosły o około 12 proc. Ta różnica w stopach zwrotu sięgająca 20 pkt. proc. jest zauważalna. Jeżeli ta rotacja byłaby trwalsza, to dopiero mamy jej delikatny początek. Po takim „hype” czy silnym nastawieniu do spółek technologicznych inwestorzy zdali sobie sprawę, że CAPEX-y, inwestycje są wysokie. One będą napotykały pewne wąskie gardła. Jeżeli chodzi o produkcję energii elektrycznej czy wydobycie węgla, okazuje się, że nisko wyceniane spółki wartościowe dają lepsze stopy zwrotu czy większy potencjał w następnych okresach.