Reklama

Nieważne co, ważne, by się działo

Brokerzy działający w obszarze produktów lewarowanych na powtórkę wyników z 2020 r. raczej nie mają co liczyć, ale i tak to powinien być dla nich dobry rok.

Rynek CFD, czyli kontraktów na różnice kursowe, był jednym z głównych beneficjentów pandemii. W 2020 r. skłonność do inwestycji w te instrumenty wyraźnie wzrosła, co dla samych pośredników oznaczało czas żniw. Te były wyjątkowo udane, a branża też mogła mieć podwójną satysfakcję, bo przez ostatnie lata była jednak głównie pod presją. Chociażby działania regulatorów raczej zniechęcały, niż sprzyjały inwestycjom w CFD. Taki rok jak 2020 z perspektywy pośredników raczej szybko się nie powtórzy. Nie oznacza to też jednak, że teraz brokerów czeka już tylko biznesowy zjazd. Biznes oparty na CFD jest bowiem bardzo zmienny, tak jak sam rynek.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama