REKLAMA
REKLAMA

Technologie

Comp planuje na 2010 rok kolejne zakupy

Tegoroczny zarobek skonsolidowany informatycznej grupy będzie zgodny z prognozami analityków i sięgnie 23–25 mln zł

Robert Tomaszewski, przewodniczący rady nadzorczej Compu, jest przekonany, że zysk grupy w 2009 r. będzie rekordowy.

Foto: GG Parkiet

Grupa Comp powiększyła się w ostatnich miesiącach o dwie nowe spółki: Safe Technologies i Cryptotech. Giełdowa firma nie informowała w komunikatach bieżących o przejęciach. Na ich ślad można jednak trafić w raporcie za III kwartał.

[srodtytul]Firmy są rentowne[/srodtytul]

Comp, poprzez zależny Safe Computing, nabył 80 proc. udziałów w Safe Technologies. Pakiet kosztował 15,5 mln zł. Kwota może zostać powiększona o maksymalnie 6,12 mln zł w zależności od zaudytowanych wyników firmy za bieżący rok. Pozostałe papiery Safe Technologies nadal są w rękach założycieli i menedżmentu. – Docelowo chcielibyśmy mieć 100-proc. kontrolę nad spółką – deklaruje Robert Tomaszewski, przewodniczący rady nadzorczej Compu.

Safe Technologies działa na rynku bezpieczeństwa korporacyjnego. Znaczną część przychodów zapewniają długoterminowe umowy serwisowe i utrzymaniowe. Dlatego spółka ma stabilne obroty i zyski. Zarobek sięga 4–5 mln zł rocznie.

Transakcja zakupu Cryptotechu, ze względów technicznych, trwała prawie trzy lata. Comp, mimo że ma 51 proc. udziałów w firmie (pakiet kosztował „małe” parę milionów złotych), nie sprawuje nad nią kontroli. Dlatego nie konsoliduje wyników Cryptotechu. Chce zwiększyć swoje zaangażowanie. Rozmawia na ten temat z pozostałymi udziałowcami (są nimi osoby fizyczne). Cryptotech specjalizuje się w technologii kryptograficznej ochrony informacji oraz technologii kart elektronicznych. Jest rentowny. W zależności od roku wypracowuje od kilkuset tysięcy do 2 mln zł zysku netto.

Tomaszewski twierdzi, że Comp pracuje nad kolejnymi zakupami. – Spowolnienie gospodarcze to bardzo dobry moment na zakupy dla tych firm, które mają możliwości gotówkowe. Wyceny spadły. Na rynku można znaleźć ciekawe okazje – mówi. Nie zdradza szczegółów planowanych przejęć. – Rozmawiamy z wieloma podmiotami. Chcemy dalej poszerzać nasze kompetencje w obszarze bezpieczeństwa IT, w tym bezpieczeństwa korporacyjnego – mówi szef nadzoru. Przyznaje, że w tym roku zapewne nie uda się już zamknąć żadnej transakcji.

Comp chce finansować przejęcia ze środków własnych (na koniec września grupa miała 30 mln zł gotówki). Niewykluczone jest też wykorzystanie własnych akcji skupionych w planowanym buy-backu. Sporym pakietem akcji Compu (413 tys. sztuk wartych ok. 25 mln zł) dysponuje też zależny Novitus. Giełdowa spółka ma również duże możliwości kredytowe.

[srodtytul]Wkrótce wezwanie[/srodtytul]

Przedstawiciel informatycznej spółki podtrzymał plany, że w tym roku Comp może ogłosić wezwanie na własne akcje. Firma, zgodnie z decyzją walnego zgromadzenia z 30 czerwca, może nabyć do końca 2010 r. 569 tys. papierów po cenie z przedziału 40–75 zł. W piątek papiery kosztowały 64,15 zł. Tomaszewski nie chciał powiedzieć, czy Comp zamierza od razu nabyć cały pakiet. Zasoby gotówkowe, a także planowane wydatki związane z akwizycjami, wskazują jednak, że firma niekonieczne będzie chciała kupić wszystkie akcje i że będzie to robiła w transzach. Na przykład Jacek Papaj, prezes i główny akcjonariusz Compu (ma 17,2 proc. akcji) deklarował, że nie zamierza zmniejszać zaangażowania.

[srodtytul]Operacyjnie coraz lepiej[/srodtytul]

Spowolnienie gospodarcze nie ma wpływu na grupę Comp. W III kwartale przychody spadły co prawda do 51,4, z 55,3 mln zł (rok wcześniej), ale zysk operacyjny wzrósł w tym okresie do 3,52 mln zł, z 81 tys. zł, a netto sięgnął 2,78 mln zł wobec 0,57 mln zł w III kwartale 2008 r. Byłby jeszcze lepszy, gdyby nie odpis na należności (600 tys. zł) od firmy Techlab 2000.

Szef rady nadzorczej pozytywnie ocenia perspektywy na bieżący kwartał. – Portfel wygląda korzystnie, szczególnie jeśli chodzi o umowy z sektorem publicznym. W sektorze korporacyjnym sytuacja też wygląda nieźle, ale jako że wszystko rozstrzygnie się w ostatnich tygodniach roku – mamy na tym polu trochę niepewności – mówi Tomaszewski. Podtrzymuje wcześniejsze wypowiedzi z początku roku, że tegoroczny zysk netto będzie rekordowy. Analitycy prognozują, że wyniesie 23–25 mln zł. – Te liczby są w naszym zasięgu, mimo że przychody grupy mogą być nieco niższe niż rok wcześniej. Szczegółowych danych nie komentujemy, bo nie publikowaliśmy prognozy – stwierdza. W 2008 r. grupa Comp miała 317 mln zł przychodów i 17,16 mln zł zysku netto. Po dziewięciu miesiącach obroty wynoszą 158 mln zł, a zarobek 6,5 mln zł.

Również perspektywy na 2010 r. są całkiem przyzwoite. – Portfel zamówień spółki matki ma już obecnie wartość ponad 60 mln zł. Nigdy w historii nie był tak duży o tej porze roku – mówi Tomaszewski. Korzystnie i stabilizująco na wyniki Compu działa wieloletni kontrakt na budowę, za 225 mln zł, systemu dozoru elektronicznego (tzw. elektronicznych kajdanek). Spółka zakończyła już restrukturyzację pionu serwisu sprzętu IT przejętego wraz ze spółką CSS (została wchłonięta). Również zależny Novitus (producent urządzeń fiskalnych) powinien w przyszłym roku sporo zyskać na objęciu fiskalizacją kolejnych grup zawodowych oraz wymianie kas fiskalnych przez taksówkarzy.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA