Unia Europejska kładzie coraz większy nacisk na dywersyfikację importu, wzrost wydobycia oraz przetwarzanie i recykling surowców krytycznych. W ten sposób chce zapewnić sobie bezpieczne i zrównoważone dostawy kluczowych metali i minerałów. Wśród celów wyznaczonych do 2030 r. jest m.in. zwiększenie do co najmniej 10 proc. udziału własnego wydobycia w łącznym zużyciu surowców krytycznych. Ponadto minimum 40 proc. popytu chce zaspokajać poprzez przetwarzanie, a 25 proc. poprzez wewnętrzny recykling. Założono też, że z jednego państwa trzeciego będzie pochodzić nie więcej niż 65 proc. rocznego zużycia we Wspólnocie każdego z surowców strategicznych.
Obecnie na unijnej liście surowców krytycznych znajdują się 34 metale i materiały, z czego 17 trafiło na listę surowców strategicznych, czyli szczególnie ważnych dla przyszłości Wspólnoty. Chodzi zwłaszcza o te, które w największym stopniu mogą przyczynić się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 r. oraz osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 r.
Surowce krytyczne szczególnie dużą rolę pełnią w pięciu unijnych sektorach strategicznych energii odnawialnej, elektromobilności, przemyśle, technologiach informacyjno-komunikacyjnych, a także przemyśle lotniczym i kosmicznym oraz obronności. Wyliczono, że te sektory największy popyt (w zakresie 15 technologii) będą w przyszłości zgłaszać na aluminium, miedź, grafit, nikiel, krzem, lit i kobalt. Co więcej, będzie on skokowo rósł.
Czytaj więcej
Dziś jesteśmy istotnym dostawcą na unijne rynki jedynie miedzi (KGHM), węgla koksowego (JSW) i helu (Orlen). Czy spośród 34 surowców krytycznych je...
KGHM nadal będzie koncentrował się na wydobyciu miedzi
Za działaniami podejmowanymi na poziomie UE stara się podążać Polska. Ministerstwo Klimatu i Środowiska, w odpowiedzi na nasze pytania, informuje, że jest w trakcie procedury legislacyjnej projektu ustawy o zapewnieniu dostępu do surowców krytycznych, w tym do surowców ważnych dla krajowej gospodarki. Ponadto we współpracy z Państwowym Instytutem Geologicznym – Państwowym Instytutem Badawczym, przygotowało projekt Krajowego Programu Poszukiwań Surowców Krytycznych obejmującego lata 2026-2033. W jego ramach będą prowadzone m.in. badania geologiczne, geochemiczne, geofizyczne oraz wiercenia. „Łączny budżet programu wynosi 185,7 mln zł, a obecnie projekt uchwały ustanawiającej program znajduje się na końcowym etapie procedury rządowej” – zapewnia wydział relacji z mediami MKiŚ. Trwają również prace nad aktualizacją Polityki surowcowej państwa.
Ministerstwo zauważa, że spośród surowców uznanych za krytyczne eksploatowane i produkowane są w Polsce: miedź, węgiel koksowy, surowce skaleniowe oraz hel. „Z krajowych rud miedziowo-srebrowych odzyskiwane są ponadto nikiel w postaci siarczanu niklu oraz platynowce (wraz ze złotem). Natomiast największe znaczenie zarówno dla gospodarki Polski, jak gospodarki UE mają miedź oraz węgiel koksowy” – twierdzi MKiŚ.
KGHM pytany przez nas o to, jakie pozyskuje obecnie surowce krytyczne, wspomina tylko o miedzi wydobywanej w Polsce (Legnicko-Głogowski Okręg Miedziowy), Chile i USA. – Zgodnie ze Strategią 2055+ miedź pozostaje fundamentem rozwoju grupy jako metal kluczowy dla transformacji energetycznej, elektromobilności, cyfryzacji i przemysłu przyszłości. Strategia zakłada dalsze wzmacnianie krajowej bazy zasobowej, selektywny rozwój portfela aktywów zagranicznych oraz rozwój KGHM jako nowoczesnej, zdywersyfikowanej grupy multisurowcowej – informuje Artur Newecki, rzecznik prasowy KGHM-u.
Dalej przekonuje, że krajowa baza zasobowa daje koncernowi perspektywę stabilnej działalności jeszcze przez kilkadziesiąt lat. Jednym z kluczowych kierunków jest udostępnianie głębszych partii złoża, w tym obszaru Głogów Głęboki-Przemysłowy, a także rozbudowa infrastruktury wydobywczej. W dłuższej perspektywie istotnym projektem ma być KGHM 2.0, w ramach którego po 2035 r. zaplanowano budowę nowej, w pełni niezależnej kopalni miedzi po drugiej stronie Odry w stosunku do obecnie eksploatowanych złóż.
Lubiński koncern analizuje też możliwości dalszego zabezpieczenia bazy surowcowej. – Strategia 2055+ zakłada rozwój krajowych złóż, selektywne wzmacnianie portfela aktywów zagranicznych oraz poszukiwanie nowych możliwości akwizycyjnych. Spółka chce łączyć silny fundament krajowy z elastycznym portfelem międzynarodowym, tak aby wzmacniać bezpieczeństwo produkcji i odpowiadać na rosnące zapotrzebowanie na miedź oraz metale ważne dla transformacji energetycznej – podaje Newecki.
Dopytywany, o jakie surowce chodzi, twierdzi, że po 2035 r. przedmiotem zainteresowania mogą być – obok miedzi – również metale wskazane w strategii jako istotne dla przyszłego profilu surowcowego, w szczególności nikiel, kobalt, lit, platynowce oraz pierwiastki ziem rzadkich. Ewentualne decyzje inwestycyjne w tych obszarach będą jednak podejmowane selektywnie, z uwzględnieniem potencjału geologicznego, rentowności, ryzyka operacyjnego oraz zgodności z długoterminowymi celami koncernu.
Czytaj więcej
We wtorek 16 czerwca do obrotu na warszawskiej giełdzie weszły akcje spółki rozwijającej projekty wydobycia miedzi i srebra w Polsce. Jednak to zad...
Lumina Metals chce wybudować nową kopalnię miedzi
Dużo bardziej konkretną i otwartą komunikację w sprawie surowców krytycznych prowadzi Lumina Metals, spółka koncentrująca się na rozwoju dużych projektów miedzi i srebra w Polsce, której akcje niedawno zadebiutowały na GPW. – Nasz flagowy projekt Nowa Sól jest obecnie na etapie realizacji studium wykonalności, równolegle pracujemy nad uzyskiwaniem niezbędnych pozwoleń środowiskowych i kontynuujemy prace poszukiwawczo-rozpoznawcze. Szacujemy, że kopalnia Nowa Sól będzie produkować średnio około 290 tys. ton miedzi i 28 mln uncji srebra w ciągu pierwszych 10 lat działalności zakładu – informuje Jordan Pandoff, prezes Lumina Metals.
Wyliczył, że na podstawie obecnego zużycia miedzi w UE, poziom produkcji odpowiadałby około 8 proc. rocznego zapotrzebowania wspólnoty na ten metal. Spółka odkryła również w woj. lubuskim złoże Mozów oraz w woj. wielkopolskim złoże Sulmierzyce Północ. Dzięki nim zwiększyła swoją bazę miedzi i srebra w Polsce o ponad 40 proc.
Pandoff ocenia, że nasz kraj jest państwem gotowym na rozwój projektów wydobywczych związanych z pozyskiwaniem surowców krytycznych, gdyż posiada światowej klasy zasoby geologiczne, kadrowe, infrastrukturę przetwórczą oraz długą tradycję górniczą. Jednocześnie zwraca uwagę na dwa kluczowe czynniki mające wpływ na rozwój nowych projektów: czas i pieniądze.
– Jeśli chodzi o czas – budowa kopalni w polskich warunkach jest długoletnim procesem i z pewnością są obszary, które można usprawnić tak, by realizacja odbywała się w sposób bardziej optymalny czasowo, zwłaszcza uprościć i przyspieszyć procedury wydawania decyzji administracyjnych niezbędnych do rozpoczęcia budowy. Jeśli zaś chodzi o nakłady – w każdym miejscu na świecie utrzymanie międzynarodowo konkurencyjnego środowiska inwestycyjnego jest ważne dla przyciągnięcia znacznego, długoterminowego kapitału potrzebnego do rozwoju nowych kopalń – uważa Pandoff. Tymczasem obecne ramy fiskalne i podatkowe w Polsce są niekonkurencyjne wobec innych dużych krajów górniczych, takich jak USA, Kanada i Chile, a budowa kopalni kosztuje nawet 22–24 mld zł.
Polska odgrywa dużą rolę w dostawach węgla koksowego i helu
Silną pozycję na europejskim rynku węgla koksowego (węgiel metalurgiczny) ma grupa JSW. Pozyskiwany przez nią surowiec ma charakter strategiczny i krytyczny dla europejskiego przemysłu stalowego. Koncern prowadzi wydobycie głównie w kopalniach zlokalizowanych na terenie woj. śląskiego. - Zasoby operatywne węgla pozwalają prowadzić eksploatację przez kilkadziesiąt lat, a perspektywy wydobycia sięgają nawet 2088 r. Dokładny okres zależy od poziomu wydobycia, warunków geologicznych oraz uzyskiwania kolejnych koncesji – informuje Tomasz Siemieniec, kierownik zespołu prasowego JSW. W tym kontekście dodaje, że spółka rozwija istniejącą bazę zasobową węgla koksowego, m.in. dzięki otrzymanej koncesji na rozpoznanie złoża „Dębieńsko 1”.
Jego zdaniem perspektywy eksploatacji złóż są korzystne ze względu na utrzymujące się zapotrzebowanie na węgiel koksowy w hutnictwie. Z kolei w dłuższym okresie istotne znaczenie będą miały polityka klimatyczna UE, tempo rozwoju technologii niskoemisyjnych oraz możliwości ekonomicznej eksploatacji głębszych pokładów. JSW uważa, że w pozyskiwaniu surowców krytycznych pomogłoby m.in. uproszczenie i skrócenie procedur administracyjnych, stabilne i przewidywalne regulacje prawne oraz wsparcie inwestycji w nowoczesne technologie wydobywcze.
LW „Bogdanka” na razie nie wydobywa surowców krytycznych i nie realizuje żadnych projektów w tym zakresie. Analizuje jednak potencjał wykorzystania posiadanych kompetencji geologicznych, infrastruktury oraz doświadczenia górniczego w kontekście przyszłych kierunków dywersyfikacji działalności. Nie można zatem wykluczyć, że w dalszej perspektywie będzie pozyskiwać inne surowce niż węgiel energetyczny.
Niewiele na temat surowców krytycznych mówi Orlen. Przypomina, że grupa wydobywa głównie węglowodory, które nie wchodzą w skład unijnej listy surowców krytycznych. Jedynym produkowanym pierwiastkiem, będącym na tej liście, jest hel. „Hel jest odzyskiwany w niskotemperaturowych procesach odazotowania i skraplania gazu ziemnego. Pierwiastek jest odzyskiwany z helonośnych złóż gazu ziemnego grupy Orlen, w instalacjach odazotowania w Odolanowie oraz w Grodzisku Wielkopolskim, a następnie doczyszczany i skraplany w instalacji helowej w Odolanowie” – tłumaczy dział prasowy spółki.
Dodaje, że Polska jest jednym z nielicznych krajów na świecie, w których pozyskiwany jest hel. W ubiegłym roku całkowita produkcja czystego helu odzyskanego z gazu zaazotowanego, eksploatowanego przez koncern na Niżu Polskim, wyniosła 2,74 mln m sześc. Ze względu na swoje właściwości jest on stosowany w sektorze badawczo-rozwojowym, sektorze ochrony zdrowia i przemyśle. Klientami Orlenu są głównie odbiorcy zagraniczni, którzy zgłaszają popyt na około 90 proc. produkcji, z czego 60 proc. stanowią dostawy wewnątrzwspólnotowe. Orlen nie podał, jakie ma dalsze plany związane z produkcją helu.
O działalność na rynku surowców krytycznych zapytaliśmy również Azoty i MOL. Pierwszy z koncernów informuje, że nie ma z nimi nic wspólnego ani jako dostawca, ani odbiorca, i nic w tym zakresie nie planuje. Z kolei MOL podał, że w temacie surowców krytycznych nie będzie się wypowiadał.