Jednak według opublikowanej we wtorek Krótkoterminowej Prognozy Agencji Informacji Energetycznej (EIA), w przyszłym roku wydobycie ma spaść o około 80 000 baryłek dziennie – do około 13,53 mln baryłek dziennie, ponieważ spowolnienie aktywności wiertniczej zaczyna doganiać tempo produkcji. Rekordowa produkcja w tym roku częściowo przyczyniła się do słabszych cen ropy, ponieważ zwiększa zalew podaży na światowym rynku, przewyższając popyt i prowadząc do rekordowej floty tankowców z ropą na morzu.

„Silny wzrost globalnej produkcji ropy w ostatnich miesiącach wyprzedził tempo konsumpcji, co skłoniło nas do oceny, że globalne zapasy ropy szybko rosły w drugiej połowie 2025 roku” – napisała EIA w swoim raporcie. Prognozuje się, że przyrost globalnych zapasów przekroczy 2 miliony baryłek dziennie w 2026 roku, czyli będzie podobny do tegorocznego wzrostu.

Czytaj więcej

Srebro z kolejnym rekordem. Również miedź błyszczy na rynku

Według EIA, ceny ropy gatunku Brent mają średnio wynosić około 55 USD za baryłkę w pierwszym kwartale i utrzymywać się blisko tego poziomu przez resztę 2026 roku. W środę po południu za 1 baryłkę ropy gatunku Brent płacono nieco ponad 62 USD. Jej cena zmniejszyła się od początku roku o prawie 17 proc. i stosunkowo niewiele ją dzieli od dołka z początku maja. Zbliżyła się też do poziomu z wiosny 2021 r. W styczniu baryłka ropy Brent kosztowała natomiast powyżej 80 USD.

Wzrost produkcji w USA w tym roku nastąpił pomimo gwałtownego spadku liczby aktywnych szybów, ponieważ firmy wiertnicze wykorzystywały zapas wcześniej nawierconych otworów. Liczba nawierconych, ale nieukończonych szybów (DUC) spadła po raz pierwszy w historii poniżej progu 5000. Malejący zapas otworów szybkiego uruchomienia pozostawia producentom mniejszą zdolność do szybkiego zwiększenia podaży w przypadku nagłego skoku cen ropy w przyszłości.HK