Zarówno amerykańska Rezerwa Federalna, jak i Europejski Bank Centralny deklarują kontynuowanie cyklu zacieśniania polityki monetarnej, mając na względzie doprowadzenie inflacji do wyznaczonych przez siebie poziomów docelowych, jednak inwestorzy zdają się już dostrzegać nieodległe zakończenie tego procesu. Wskaźnik cen konsumpcyjnych w Stanach Zjednoczonych obniżył się w czerwcu z 4 do 3 proc., czyli nieco mocniej niż się spodziewano. Podobną ścieżką podąża inflacja bazowa, spadając z 5,3 do 4,8 proc. Perspektywa ich zduszenia do celu wymaga prawdopodobnie jeszcze najwyżej dwóch niewielkich podwyżek stóp procentowych, a być może już w lipcu amerykańskie jastrzębie całkiem odpuszczą.